Discussion:
Wiola przecież nie żałowała tego, że ma dziecko
Add Reply
boukun
2020-02-11 12:40:50 UTC
Odpowiedz
Permalink
Młodzi często przychodzą do spowiedzi przed świętami i uroczystościami
kościelnymi, ale księża nie zawsze udzielają im rozgrzeszenia. Wiola nie
była zaskoczona, że ksiądz odmówił jej spowiedzi, a Patrycja pod wpływem
słów duchownego postanowiła zakończyć związek. Kobiety nie zdawały sobie
jednak sprawy, że ze strony spowiedników doszło do poważnych nadużyć.
Ksiądz nie zgodził się na spowiedź

Wiola wraz z partnerem udała się na konferencję chrzcielną, zorganizowaną
dla rodziców i chrzestnych. Po spotkaniu większość osób udała się do
konfesjonału, ale Wiola podejrzewała, że nie dostanie rozgrzeszenia. W
odróżnieniu od innych par żyła w związku partnerskim, który według Kościoła
jest grzechem ciężkim.

– Zapytałam księdza, czy ja z mężem również możemy wyznać nasze grzechy, ale
duchowny odmownie pokręcił głową. Wiedział, że nie jesteśmy małżeństwem i
oznajmił, że nie dostaniemy rozgrzeszenia. Nie byłam zaskoczona. Skoro mam
dziecko bez ślubu, to chyba logiczne – dodaje.

Do odpuszczenia win wymagany jest szczery żal za grzechy i mocne
postanowienie poprawy, a Wiola przecież nie żałowała tego, że ma dziecko.
Była zadowolona z faktu, że ksiądz przynajmniej zgodził się udzielić chrztu.
Inne zdanie na temat odmowy sakramentu spowiedzi ma jednak ksiądz Krzysztof
Mądel.

– W tej sytuacji mamy do czynienia z nadużyciem. Ksiądz powinien wysłuchać
Wioli i zachęcić ją do do chrześcijańskiego życia – stwierdza. – Jeżeli
uzna, że nie może dać rozgrzeszenia danej osobie, powinien chociaż spróbować
ją pokrzepić. Wierny, który otworzył swoje sumienie przed Kościołem, nie
może w żaden sposób czuć się gorszy.

Ksiądz Krzysztof Mądel przypuszcza, że duchowny, który rozmawiał z Wiolą, z
góry założył, że kobieta nie zamierza w przyszłości wziąć ślubu. Zamiast
spieszyć się z przedwczesnym osądem, powinien porozmawiać z parą. Każdą
osobę należy traktować indywidualnie i dokładnie przeanalizować
okoliczności, w których doszło do popełnienia grzechu.

– Gdyby taka para podjęła świadomą decyzję, by przykładowo do chrztu
pozostać białym małżeństwem, a później wziąć ślub, sytuacja byłaby zupełnie
inna. Dzięki takiemu postanowieniu mogłaby uzyskać rozgrzeszenie i pójść do
komunii – zapewnia ksiądz Mądel. – Jeżeli odmowa udzielenia sakramentu w
przypadku Wioli miała miejsce przy świadkach, np. w kościele, doszło do
ujawnienia przypuszczalnego stanu sumienia danego człowieka. To
niedopuszczalne – podkreśla.
Z kościoła wybiegła zapłakana

Patrycja wciąż pamięta swoją spowiedź sprzed 6 lat. Nieprzyjemne
doświadczenie było dla niej silnym przeżyciem, przez które nie mogła
opanować łez. Wszystko zaczęło się w momencie, gdy przyznała się przed
księdzem do współżycia z chłopakiem.

– Poszłam do spowiedzi, aby wyznać swoje grzechy. Nie spodziewałam się
jednak, że ksiądz zareaguje w tak gwałtowny sposób – mówi. – Skrytykował
mnie. Powiedział, że mam się nie spowiadać, skoro sypiam z chłopakiem. Kazał
wrócić do kościoła albo po ślubie, albo po zakończeniu związku – dodaje.

Dla Patrycji, jako osoby wierzącej, ostre słowa księdza okazały się ciosem.
Była świadoma swoich grzechów, ale nie sądziła, że spowiednik odradzi jej
uczestnictwo we mszy.

– Usłyszałam, że mam pomodlić się o to, by zaprzestać żyć w grzechu
cudzołóstwa. Dodał, że jeżeli tego nie zrobię, mam nie pojawiać się w
kościele, bo jestem cudzołożnicą i moja spowiedź tego nie zmieni – wspomina.

Patrycja z płaczem wybiegła z konfesjonału. Jako że na mszę poszła sama,
nikt nie próbował jej pocieszyć. Sytuację przeżywała kilka dni i bardzo bała
się kary boskiej. Postanowiła posłuchać księdza i nie pojawiła się na mszy,
aż do zerwania z partnerem. To właśnie słowa duchownego były jednym z
powodów zakończenia związku.

– Gdy zerwałam z chłopakiem, znów zaczęłam chodzić do kościoła. Z
perspektywy czasu myślę, że ksiądz miał rację, choć przekazał mi to w zbyt
mocny sposób. Długo przeżywałam jego słowa i było mi naprawdę przykro –
opowiada Patrycja.

Ksiądz Krzysztof Mądel zauważył, że w sytuacji Patrycji doszło do kilku
nadużyć równocześnie. Duchowny prowadząc jakikolwiek wykład, katechezę czy
kazanie, nie może zabronić komuś chodzenia do spowiedzi. Przeciwnie,
powinien zawsze zachęcać do wyznawania grzechów, które stanowi otwarcie
sumienia przed Bogiem. Spowiednik ma obowiązek dopytać wiernego o
okoliczności popełnienia danego grzechu.

– Najbliższą formą moralności dla ludzi jest sumienie i wierzący są czasem
nieświadomi, że popełnili ciężki grzech. Ksiądz powinien spokojnie wyjaśnić,
dlaczego nie daje rozgrzeszenia lub wytłumaczyć, na czym polega
przewinienie. Nie wolno nikogo zniechęcać do rozmowy na temat aktualnego
stanu życiowego oraz problemów, których być może sam nie potrafi rozwiązać –
stwierdza ksiądz Mądel. – Duchowny nie może też zakazywać komukolwiek
uczestnictwa we mszy. Zamyka w ten sposób drogę do wzmocnienia wiernego i
takie zachowanie jest zwyczajnie karygodne. Każda osoba, będąca nawet pod
karą ekskomuniki ma prawo modlić się w kościele.
Usłyszał listę dziwnych zasad

Chłopak Beaty chciał wyspowiadać się przed Świętami Bożego Narodzenia.
Problemy pojawiły się w momencie, gdy wyznał księdzu, że mieszka ze swoją
partnerką. Kapłan nie dał mu rozgrzeszenia, poinstruował go za to w kwestii
odpuszczenia grzechów wśród par.

– Ksiądz uznał, że w przypadku mojego chłopaka nie ma szczerego żalu za
grzechy i postanowienia poprawy. Właśnie dlatego odmówił mu rozgrzeszenia.
Wyjaśnił jednak, co powinien zrobić, aby jego grzechy zostały odpuszczone –
mówi. – Zasady były bardzo konkretne. Jak para ze sobą mieszka i uprawa
seks, nie dostanie rozgrzeszenia. Jednak w sytuacji, gdy kochankowie
mieszkają oddzielnie, ale sporadycznie współżyją, otrzymają pokutę. Co
ciekawe, jak para mieszka razem i zazwyczaj nie współżyje, ale stosunek raz
się zdarzył, wówczas również rozgrzeszenia nie dostanie – wyjaśnia Beata.

Spowiednik podkreślił, że dla katolików para mieszkająca razem bez ślubu
jest sytuacją niedopuszczalną.

– Powtórzył mojemu chłopakowi, żeby zastanowił się, co pomyślą ludzie. Nie
odpuścił mu grzechów, ale przynajmniej wyjaśnił dlaczego – mówi. – Mojego
chłopakowi zależało na spowiedzi, gdyż jest osobą wierzącą. Gdy ksiądz nie
odpuścił mu grzechów, chciał zrozumieć stanowisko Kościoła.

Kiedy partner opowiedział Beacie o niecodziennej spowiedzi, zgodnie
stwierdzili, że reguły odpuszczania grzechów parom są absurdalne. Chłopak
postanowił, że aż do ślubu będzie żył bez spowiedzi.

Ksiądz Krzysztof Mądel potwierdza, że w Kościele nie popiera się wspólnego
mieszkania par, nawet jeżeli wzięły ślub cywilny.

– To zupełnie inna sytuacja, niż podtrzymywanie kontaktów z kimś, z kim
okazjonalnie współżyje. Kościół zawsze te dwie rzeczy rozróżniał.
Tradycyjnie, osobom, które sporadycznie ze sobą sypiają, udziela się
rozgrzeszenia. Uważa się, że to człowiek, który postanowił żyć samotnie, ale
z powodu pewnej słabości woli uległ pokusie. Duchowny ma nadzieję, że z
czasem taka para poczuje prawdziwe uczucie i zechce wziąć ślub.

Duchowny podkreśla jednak, że nie istnieje jedna uniwersalna zasada, na
podstawie której można odmówić ludziom spowiedzi bez rozmowy i poznania
okoliczności popełnienia grzechów. Poza udzielaniem sakramentu zadaniem
spowiednika jest umacnianie wiernych, skłanianie ich do refleksji i
wskazywanie słusznej dogi. Ksiądz jest tylko człowiekiem, a grzechy
odpuszcza Bóg.

https://kobieta.wp.pl/nie-dostala-rozgrzeszenia-ksiadz-zakazal-pokazywania-jej-sie-w-kosciele-6477196160726657a

madcin
3 godziny temu

Pytam, po co. No po co chodzicie do spowiedzi? Bóg, podobno, jest wszędzie.
Nie rozumiem zatem po co wyjawiać swoje grzechy obcemu facetowi.

filipinek
7 godzin temu

Donoszenie na samego siebie (a tym jest w istocie spowiedź) jest głupie i
nieetyczne.

Rafal
12 godzin temu

Nie spowiadajcie sie obcemu !!!!!!!!!!!!
u2
2020-02-11 13:07:37 UTC
Odpowiedz
Permalink
Post by boukun
Ksiądz Krzysztof Mądel potwierdza, że w Kościele nie popiera się
wspólnego mieszkania par, nawet jeżeli wzięły ślub cywilny.
nadal mieszkasz ze swoja starą ? czy wygoniła ciebie z domku ?
boukun
2020-02-11 14:40:18 UTC
Odpowiedz
Permalink
Post by boukun
Ksiądz Krzysztof Mądel potwierdza, że w Kościele nie popiera się wspólnego
mieszkania par, nawet jeżeli wzięły ślub cywilny.
nadal mieszkasz ze swoja starą ? czy wygoniła ciebie z domku ?

---------------------------------------

Mieszkam, ale do tej pory widywaliśmy się rzadko, bo się mijaliśmy. Jednak w
okresie między świątecznym trafialiśmy na siebie w kuchni ect.
Prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe, zgodnie z prawem rozwód nie powinien
być orzeczony.

boukun
u2
2020-02-11 15:05:25 UTC
Odpowiedz
Permalink
Post by u2
Post by boukun
Ksiądz Krzysztof Mądel potwierdza, że w Kościele nie popiera się
wspólnego mieszkania par, nawet jeżeli wzięły ślub cywilny.
nadal mieszkasz ze swoja starą ? czy wygoniła ciebie z domku ?
---------------------------------------
Mieszkam, ale do tej pory widywaliśmy się rzadko, bo się mijaliśmy.
Jednak w okresie między świątecznym trafialiśmy na siebie w kuchni ect.
Prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe, zgodnie z prawem rozwód nie
powinien być orzeczony.
to nie może się dobrze skończyć, skoro jest konflikt, to was oboje
trzeba odseparować

mam pomysł, trzeba zlicytować wasz dom i kupić wam mieszkania zastępcze,
najlepiej kawalerki, jest pewien fachowiec spod Olsztyna, ale tymczasowo
zawieszony:)

Loading...