Discussion:
O wyższości klusek nad sałatką jarzynową
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
u2
2018-04-08 20:54:13 UTC
Permalink
https://www.salon24.pl/u/alamira/857296,o-wyzszosci-salatki-jarzynowej-nad-kluskami

Każdy pewnie jadł sałatkę jarzynową a wielu robiło ją samodzielnie. Na
Śląsku jest też szałot czyli sałatka ze śledziem, są sałatki z boczkiem
lub szynką, jednak ta najpopularniejsza w Polsce to sałatka warzywna. I
znowu co region to inne akcenty, jedni dopuszczają kukurydzę a inni by
się śmiertelnie obrazili. U mnie w rodzinie poważna dyskusja przy stole
dotyczyła tego czy majonez kielecki jest lepszy do sałatki od
dekoracyjnego winiary (tylko te znalazły się w finale). Dyskusja ta na
trwale podzieliła rodzinę, bardziej niż dyskusje o wyższości Kaczora nad
Tuskiem. Na szczęście rośnie młode pokolenie które woli ketchup a
majonez ma w nosie.

Podsumowując: sałatka wymaga majonezu i ziemniaków a reszta - jak
mawiają Ruscy - skolka ugodno. Niezależnie od młodych bez majonezu
nigdzie nie zajedziemy. I dobrze, bo dobry majonez - szczególnie ten
zrobiony samemu - jest i zdrowy i smaczny. A jak zrobić majonez w minutę
to każdy dziś może sobie wyguglać, wystarczy blender i odpowiednie
naczynie. No i odpowiedni olej, dla mnie ten lniany, zimnotłoczony i
kupiony z lodówki a nie z półek w markecie jest najlepszy. Bez majonezu
nie ma smacznego życia, tak twierdzą Holendrzy. Gdyby im zabrano majonez
pewnie popadliby w taką depresję, że już żadne śluzy i kanały by im nie
pomogły. Ale dosyć o majonezie. Ten artykuł jest o kartoflach. Albo w
języku literackim "o ziemniakach". Zanim przejdę do najważniejszego
musicie pomęczyć się chwilę poniższym wykładem:

Dzisiejsza żywność w procesie przetworzenia jest praktycznie pozbawiona
błonnika. Błonnik przechodzi przez nasz układ pokarmowy niestrawiony bo
człowiek nie ma enzymów zdolnych go rozłożyć. Dopiero w jelicie grubym
dobierają się do niego bakterie probiotyczne. W wyniku działania
bakterii produkowane są kwasy tłuszczowe utrzymujące niskie PH jelit co
eliminuje patogenne bakterie odpowiedzialne za nowotwory. Jednocześnie
bakterie probiotyczne są dobrze odżywione co zapewnia, że zdolni
jesteśmy przyswajać z pożywienia pierwiastki takie jak żelazo, magnez
czy wapń. Sporo literatury jest też ostatnio o oddziaływaniu właściwej
flory bakteryjne na naszą psychikę. Pojawiły się poradniki dietetyczne,
w których dbałość o stan jelita grubego jest najważniejszym
przykazaniem. Czyli jemy błonnik i dostarczamy jelitom bakterie
probiotyczne a więc bakterie będące wynikiem fermentacji mlekowej. Ponoć
w restauracjach w Nowym Jorku specjalizujących się w zdrowym odżywianiu
przebojem w tym roku jest kiszona kapusta.

A teraz do rzeczy: skrobia ziemniaczana - surowa też nie jest wchłaniana
z przewodu pokarmowego dlatego musimy poddać ją obróbce termicznej.
Kiedy jemy ugotowane, ciepłe ziemniaki z wody albo w postaci pure, jako
kluski czy frytki to całość zamieniana jest w glukozę i wykorzystana
jako materiał energetyczny. Jednak badania pokazały, że jeśli ziemniaki
schłodzimy to część skrobi stanie się z powrotem nieprzyswajalna. Jest
to tak zwana skrobia zretrogradowana i co najciekawsze skrobia ta w
jelicie grubym staje się po prostu błonnikiem pokarmowym.

Teraz widzicie dlaczego piszę o wyższości sałatki jarzynowej nad
kluskami. Sałatka ta jest pożywna bo trawimy ją w postaci skrobi
przyswajalnej przez dwie - trzy godziny, a potem w jelicie grubym po
pięciu - sześciu godzinach ponownie. Może dlatego nasze babcie szykowały
ją głównie na śniadanie. A dziś mamy silne, prozdrowotne uzasadnienie by
jeść nasze kochane kartofelki.



Opublikowano: 08.04.2018 10:17. Ostatnia aktualizacja: 08.04.2018 14:30.
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
Taras Bulba
2018-04-08 21:10:24 UTC
Permalink
Post by u2
https://www.salon24.pl/u/alamira/857296,o-wyzszosci-salatki-jarzynowej-nad-kluskami
Każdy pewnie jadł sałatkę jarzynową a wielu robiło ją samodzielnie. Na
Śląsku jest też szałot czyli sałatka ze śledziem, są sałatki z boczkiem
lub szynką, jednak ta najpopularniejsza w Polsce to sałatka warzywna. I
znowu co region to inne akcenty, jedni dopuszczają kukurydzę a inni by
się śmiertelnie obrazili. U mnie w rodzinie poważna dyskusja przy stole
dotyczyła tego czy majonez kielecki jest lepszy do sałatki od
dekoracyjnego winiary (tylko te znalazły się w finale). Dyskusja ta na
trwale podzieliła rodzinę, bardziej niż dyskusje o wyższości Kaczora nad
Tuskiem. Na szczęście rośnie młode pokolenie które woli ketchup a
majonez ma w nosie.
Podsumowując: sałatka wymaga majonezu i ziemniaków a reszta - jak
mawiają Ruscy - skolka ugodno. Niezależnie od młodych bez majonezu
nigdzie nie zajedziemy. I dobrze, bo dobry majonez - szczególnie ten
zrobiony samemu - jest i zdrowy i smaczny. A jak zrobić majonez w minutę
to każdy dziś może sobie wyguglać, wystarczy blender i odpowiednie
naczynie. No i odpowiedni olej, dla mnie ten lniany, zimnotłoczony i
kupiony z lodówki a nie z półek w markecie jest najlepszy. Bez majonezu
nie ma smacznego życia, tak twierdzą Holendrzy. Gdyby im zabrano majonez
pewnie popadliby w taką depresję, że już żadne śluzy i kanały by im nie
pomogły. Ale dosyć o majonezie. Ten artykuł jest o kartoflach. Albo w
języku literackim "o ziemniakach". Zanim przejdę do najważniejszego
Dzisiejsza żywność w procesie przetworzenia jest praktycznie pozbawiona
błonnika. Błonnik przechodzi przez nasz układ pokarmowy niestrawiony bo
człowiek nie ma enzymów zdolnych go rozłożyć. Dopiero w jelicie grubym
dobierają się do niego bakterie probiotyczne. W wyniku działania
bakterii produkowane są kwasy tłuszczowe utrzymujące niskie PH jelit co
eliminuje patogenne bakterie odpowiedzialne za nowotwory. Jednocześnie
bakterie probiotyczne są dobrze odżywione co zapewnia, że zdolni
jesteśmy przyswajać z pożywienia pierwiastki takie jak żelazo, magnez
czy wapń. Sporo literatury jest też ostatnio o oddziaływaniu właściwej
flory bakteryjne na naszą psychikę. Pojawiły się poradniki dietetyczne,
w których dbałość o stan jelita grubego jest najważniejszym
przykazaniem. Czyli jemy błonnik i dostarczamy jelitom bakterie
probiotyczne a więc bakterie będące wynikiem fermentacji mlekowej. Ponoć
w restauracjach w Nowym Jorku specjalizujących się w zdrowym odżywianiu
przebojem w tym roku jest kiszona kapusta.
A teraz do rzeczy: skrobia ziemniaczana - surowa też nie jest wchłaniana
z przewodu pokarmowego dlatego musimy poddać ją obróbce termicznej.
Kiedy jemy ugotowane, ciepłe ziemniaki z wody albo w postaci pure, jako
kluski czy frytki to całość zamieniana jest w glukozę i wykorzystana
jako materiał energetyczny. Jednak badania pokazały, że jeśli ziemniaki
schłodzimy to część skrobi stanie się z powrotem nieprzyswajalna. Jest
to tak zwana skrobia zretrogradowana i co najciekawsze skrobia ta w
jelicie grubym staje się po prostu błonnikiem pokarmowym.
Teraz widzicie dlaczego piszę o wyższości sałatki jarzynowej nad
kluskami. Sałatka ta jest pożywna bo trawimy ją w postaci skrobi
przyswajalnej przez dwie - trzy godziny, a potem w jelicie grubym po
pięciu - sześciu godzinach ponownie. Może dlatego nasze babcie szykowały
ją głównie na śniadanie. A dziś mamy silne, prozdrowotne uzasadnienie by
jeść nasze kochane kartofelki.
Opublikowano: 08.04.2018 10:17. Ostatnia aktualizacja: 08.04.2018 14:30.
--
"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."
"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
Co patrioci jedli, zanim kartofle dotarly do Rzeczpospolitej? Rzepe?
brat_olin
2018-04-08 21:16:42 UTC
Permalink
Post by Taras Bulba
Co patrioci jedli, zanim kartofle dotarly do Rzeczpospolitej?
Rzepe?
Dobre pytanie. Pyry zawedrowaly do Polski dopiero w XVI/XVII
wieku, po odkryciu Ameryki. Moze Polacy jedli przede wszystkim
mieso, bez wkladki skrobiowej?

--
Smart questions to stupid answers
Andrew Karts
2018-04-08 21:39:38 UTC
Permalink
GW donosi, iz jedli malo miesa i bez soli. Juz tam jakis odpowiedni wizerunek przodkow nam przygotowuja.
Jakub A. Krzewicki
2018-04-08 21:48:08 UTC
Permalink
Post by Taras Bulba
Co patrioci jedli, zanim kartofle dotarly do Rzeczpospolitej? Rzepe?
Kaszę gryczaną z grzybami, okraszoną skwarkami.
Andrew Karts
2018-04-08 22:01:57 UTC
Permalink
O, to dobre. I uwaga trafna. Bardzo lubie odpowiednio przygotowana kasze gryczana. Zona najpierw prazy z maslem a potem gotuje w rice cooker do pozadanej konsystencji i twardosci. No i te grzyby i sos. Pycha.
dantes
2018-04-09 06:06:07 UTC
Permalink
Post by Jakub A. Krzewicki
Post by Taras Bulba
Co patrioci jedli, zanim kartofle dotarly do Rzeczpospolitej? Rzepe?
Kaszę gryczaną z grzybami, okraszoną skwarkami.
Była zdrowa bo nie suszyli Rundap'em
u2
2018-04-09 16:01:12 UTC
Permalink
Post by Jakub A. Krzewicki
Post by Taras Bulba
Co patrioci jedli, zanim kartofle dotarly do Rzeczpospolitej? Rzepe?
Kaszę gryczaną z grzybami, okraszoną skwarkami.
ano klewciu kasza gryczana to jest to:))))))))))))
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
j***@gmail.com
2018-04-09 18:14:49 UTC
Permalink
Nu ciotka... Z mlekiem kwaśnym na kaca!

JB
u2
2018-04-09 18:17:00 UTC
Permalink
Post by j***@gmail.com
Nu ciotka... Z mlekiem kwaśnym na kaca!
UB
lol
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
Jakub A. Krzewicki
2018-04-10 00:49:51 UTC
Permalink
Post by j***@gmail.com
Nu ciotka... Z mlekiem kwaśnym na kaca!
A jak! Jasne że tak!

Hreczecha
2018-04-08 23:36:41 UTC
Permalink
Post by u2
https://www.salon24.pl/u/alamira/857296,o-wyzszosci-salatki-jarzynowej-nad-kluskami
Każdy pewnie jadł sałatkę jarzynową a wielu robiło ją samodzielnie. Na
Śląsku jest też szałot czyli sałatka ze śledziem, są sałatki z boczkiem
lub szynką, jednak ta najpopularniejsza w Polsce to sałatka warzywna. I
znowu co region to inne akcenty, jedni dopuszczają kukurydzę a inni by
się śmiertelnie obrazili. U mnie w rodzinie poważna dyskusja przy stole
dotyczyła tego czy majonez kielecki jest lepszy do sałatki od
dekoracyjnego winiary (tylko te znalazły się w finale). Dyskusja ta na
trwale podzieliła rodzinę, bardziej niż dyskusje o wyższości Kaczora nad
Tuskiem. Na szczęście rośnie młode pokolenie które woli ketchup a
majonez ma w nosie.
Podsumowując: sałatka wymaga majonezu i ziemniaków a reszta - jak
mawiają Ruscy - skolka ugodno. Niezależnie od młodych bez majonezu
nigdzie nie zajedziemy. I dobrze, bo dobry majonez - szczególnie ten
zrobiony samemu - jest i zdrowy i smaczny. A jak zrobić majonez w minutę
to każdy dziś może sobie wyguglać, wystarczy blender i odpowiednie
naczynie. No i odpowiedni olej, dla mnie ten lniany, zimnotłoczony i
kupiony z lodówki a nie z półek w markecie jest najlepszy. Bez majonezu
nie ma smacznego życia, tak twierdzą Holendrzy. Gdyby im zabrano majonez
pewnie popadliby w taką depresję, że już żadne śluzy i kanały by im nie
pomogły. Ale dosyć o majonezie. Ten artykuł jest o kartoflach. Albo w
języku literackim "o ziemniakach". Zanim przejdę do najważniejszego
Dzisiejsza żywność w procesie przetworzenia jest praktycznie pozbawiona
błonnika. Błonnik przechodzi przez nasz układ pokarmowy niestrawiony bo
człowiek nie ma enzymów zdolnych go rozłożyć. Dopiero w jelicie grubym
dobierają się do niego bakterie probiotyczne. W wyniku działania
bakterii produkowane są kwasy tłuszczowe utrzymujące niskie PH jelit co
eliminuje patogenne bakterie odpowiedzialne za nowotwory. Jednocześnie
bakterie probiotyczne są dobrze odżywione co zapewnia, że zdolni
jesteśmy przyswajać z pożywienia pierwiastki takie jak żelazo, magnez
czy wapń. Sporo literatury jest też ostatnio o oddziaływaniu właściwej
flory bakteryjne na naszą psychikę. Pojawiły się poradniki dietetyczne,
w których dbałość o stan jelita grubego jest najważniejszym
przykazaniem. Czyli jemy błonnik i dostarczamy jelitom bakterie
probiotyczne a więc bakterie będące wynikiem fermentacji mlekowej. Ponoć
w restauracjach w Nowym Jorku specjalizujących się w zdrowym odżywianiu
przebojem w tym roku jest kiszona kapusta.
A teraz do rzeczy: skrobia ziemniaczana - surowa też nie jest wchłaniana
z przewodu pokarmowego dlatego musimy poddać ją obróbce termicznej.
Kiedy jemy ugotowane, ciepłe ziemniaki z wody albo w postaci pure, jako
kluski czy frytki to całość zamieniana jest w glukozę i wykorzystana
jako materiał energetyczny. Jednak badania pokazały, że jeśli ziemniaki
schłodzimy to część skrobi stanie się z powrotem nieprzyswajalna. Jest
to tak zwana skrobia zretrogradowana i co najciekawsze skrobia ta w
jelicie grubym staje się po prostu błonnikiem pokarmowym.
Teraz widzicie dlaczego piszę o wyższości sałatki jarzynowej nad
kluskami. Sałatka ta jest pożywna bo trawimy ją w postaci skrobi
przyswajalnej przez dwie - trzy godziny, a potem w jelicie grubym po
pięciu - sześciu godzinach ponownie. Może dlatego nasze babcie szykowały
ją głównie na śniadanie. A dziś mamy silne, prozdrowotne uzasadnienie by
jeść nasze kochane kartofelki.
W roku 2000 pojechalem z rodzina do Katowic. W skadinad sympatycznej restauracjin a Kosciuszki (w ktorej za "moich czasow" bya lodziarnia) zamowilem szalot. Smakowal rewelacyjnie. Ale przkonanie trzech aerykanek, aby to skosztowaly bylo niemozliwe. Dopiero 16 lat pozniej moje corki skosztowaly sledzia - w rosyjskiej restauracji.
Hreczecha
2018-04-08 23:38:40 UTC
Permalink
Post by Hreczecha
Post by u2
https://www.salon24.pl/u/alamira/857296,o-wyzszosci-salatki-jarzynowej-nad-kluskami
Każdy pewnie jadł sałatkę jarzynową a wielu robiło ją samodzielnie. Na
Śląsku jest też szałot czyli sałatka ze śledziem, są sałatki z boczkiem
lub szynką, jednak ta najpopularniejsza w Polsce to sałatka warzywna. I
znowu co region to inne akcenty, jedni dopuszczają kukurydzę a inni by
się śmiertelnie obrazili. U mnie w rodzinie poważna dyskusja przy stole
dotyczyła tego czy majonez kielecki jest lepszy do sałatki od
dekoracyjnego winiary (tylko te znalazły się w finale). Dyskusja ta na
trwale podzieliła rodzinę, bardziej niż dyskusje o wyższości Kaczora nad
Tuskiem. Na szczęście rośnie młode pokolenie które woli ketchup a
majonez ma w nosie.
Podsumowując: sałatka wymaga majonezu i ziemniaków a reszta - jak
mawiają Ruscy - skolka ugodno. Niezależnie od młodych bez majonezu
nigdzie nie zajedziemy. I dobrze, bo dobry majonez - szczególnie ten
zrobiony samemu - jest i zdrowy i smaczny. A jak zrobić majonez w minutę
to każdy dziś może sobie wyguglać, wystarczy blender i odpowiednie
naczynie. No i odpowiedni olej, dla mnie ten lniany, zimnotłoczony i
kupiony z lodówki a nie z półek w markecie jest najlepszy. Bez majonezu
nie ma smacznego życia, tak twierdzą Holendrzy. Gdyby im zabrano majonez
pewnie popadliby w taką depresję, że już żadne śluzy i kanały by im nie
pomogły. Ale dosyć o majonezie. Ten artykuł jest o kartoflach. Albo w
języku literackim "o ziemniakach". Zanim przejdę do najważniejszego
Dzisiejsza żywność w procesie przetworzenia jest praktycznie pozbawiona
błonnika. Błonnik przechodzi przez nasz układ pokarmowy niestrawiony bo
człowiek nie ma enzymów zdolnych go rozłożyć. Dopiero w jelicie grubym
dobierają się do niego bakterie probiotyczne. W wyniku działania
bakterii produkowane są kwasy tłuszczowe utrzymujące niskie PH jelit co
eliminuje patogenne bakterie odpowiedzialne za nowotwory. Jednocześnie
bakterie probiotyczne są dobrze odżywione co zapewnia, że zdolni
jesteśmy przyswajać z pożywienia pierwiastki takie jak żelazo, magnez
czy wapń. Sporo literatury jest też ostatnio o oddziaływaniu właściwej
flory bakteryjne na naszą psychikę. Pojawiły się poradniki dietetyczne,
w których dbałość o stan jelita grubego jest najważniejszym
przykazaniem. Czyli jemy błonnik i dostarczamy jelitom bakterie
probiotyczne a więc bakterie będące wynikiem fermentacji mlekowej. Ponoć
w restauracjach w Nowym Jorku specjalizujących się w zdrowym odżywianiu
przebojem w tym roku jest kiszona kapusta.
A teraz do rzeczy: skrobia ziemniaczana - surowa też nie jest wchłaniana
z przewodu pokarmowego dlatego musimy poddać ją obróbce termicznej.
Kiedy jemy ugotowane, ciepłe ziemniaki z wody albo w postaci pure, jako
kluski czy frytki to całość zamieniana jest w glukozę i wykorzystana
jako materiał energetyczny. Jednak badania pokazały, że jeśli ziemniaki
schłodzimy to część skrobi stanie się z powrotem nieprzyswajalna. Jest
to tak zwana skrobia zretrogradowana i co najciekawsze skrobia ta w
jelicie grubym staje się po prostu błonnikiem pokarmowym.
Teraz widzicie dlaczego piszę o wyższości sałatki jarzynowej nad
kluskami. Sałatka ta jest pożywna bo trawimy ją w postaci skrobi
przyswajalnej przez dwie - trzy godziny, a potem w jelicie grubym po
pięciu - sześciu godzinach ponownie. Może dlatego nasze babcie szykowały
ją głównie na śniadanie. A dziś mamy silne, prozdrowotne uzasadnienie by
jeść nasze kochane kartofelki.
W roku 2000 pojechalem z rodzina do Katowic. W skadinad sympatycznej restauracjin a Kosciuszki (w ktorej za "moich czasow" bya lodziarnia) zamowilem szalot. Smakowal rewelacyjnie. Ale przkonanie trzech aerykanek, aby to skosztowaly bylo niemozliwe. Dopiero 16 lat pozniej moje corki skosztowaly sledzia - w rosyjskiej restauracji.
P.S. Moja zona uwielbia kluski slaskie.
u2
2018-04-09 16:02:33 UTC
Permalink
Post by Hreczecha
P.S. Moja zona uwielbia kluski slaskie.
tak jak Waldemar Legień ?:)
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
u2
2018-04-09 16:02:03 UTC
Permalink
Post by Hreczecha
Dopiero 16 lat pozniej moje corki skosztowaly sledzia - w rosyjskiej restauracji.
nie wiedzieli co tracą:)))))))))))))))
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
Loading...