Discussion:
800 mln zabitych Żydów
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
u2
2018-03-09 20:02:58 UTC
Permalink
Raw Message
http://www.polishclub.org/2018/03/09/800-mln-zabitych-zydow-starozytny-holokaust-o-ktorym-mieliscie-pojecia/


800 mln zabitych Żydów – starożytny Holokaust, o którym nie mieliście
pojęcia

09/03/2018
08/03/2018

Foxmulder Polska, Popularne, Publicystyka, Swiat, USA0 komentarze



Rzymski cesarz Hadrian zabił w trakcie tłumienia powstania Bar Kochby
800 mln Żydów. Taką liczbę podaje Midrasz Rabbah, czyli starożytny
komentarz rabiniczny. Ówczesna literatura talmudyczna pełna jest opisów
rzezi, jaką Żydom sprawili Rzymianie. Tylko podczas oblężenia twierdzy
Betar – małego fortu na pustynnym zadupiu – miało zginąć 40 mln Żydów.
Gdy rzymska kawaleria wyrzynała niedobitki żydowskich powstańców,
płynęła rzeka krwi sięgająca do końskich nozdrzy. Rzeka ta spłynęła do
Morza Śródziemnego zabarwiając je na czerwono na sześć kilometrów.
Rzymianie złapali jednego z rabinów, okręcili go zwojem Tory i
podpalili. Rabin widział jak ze zwoju lecą w niebo płonące litery. Mówi
o tym wszystkim Talmud i midrasze. Czyli święta literatura judaistyczna.

To oczywiście nie była pierwsza rzeź, która dotknęła naród żydowski. W
Gemarze zacytowany jest świętobliwy rabi Akiva, opowiadający o tym jak
tysiące żydowskich dzieci zostało zakopanych w ziemi a Egipcjanie
przejechali po nich pługami, ale mimo to dzieci to przeżyły i cudownie
wydostały się na powierzchnię. Z Talmudu Babilońskiego (Sanhedrin 95B)
wiemy, że wojsko babilońskie oblegające Jerozolimę w VI w. przed
Chrystusem „dwieście sześćdziesiąt tysięcy tysięcy minus jeden”. Talmud
Babiloński (Shabbath 149a) mówi też, że po zwycięstwie babiloński król
Nabuchodonozor zerżnął króla Sedecjasza swoim kutasem liczącym 300
łokci, czyli jakieś 140 metrów.

Przykłady podobnej przesady w opisach historycznych znajdujemy również w
Starym Testamencie. Samson zabijający oślą szczęką 1000 Filistynów,
Jonasz przebywający przez trzy dni w brzuchu wieloryba, czy też
ekstremalne historyczne bzdety w Księdze Judyty i Księdze Estery…
(Kościół Katolicki w swojej wielkiej mądrości starał się, by wierni
czytali jak najmniej Starego Testamentu, by nie stracili wiary
zapoznając się ze znajdującymi w nim absurdalnymi przekazami. Luter
rozważał zaś wyrzucenie kilku ksiąg Starego Przymierza z Biblii.) Biblia
oprócz wartościowych historycznych przekazów, których prawdziwość
dopiero teraz jest w zdumiewający sposób potwierdzana przez archeologów,
zawiera też typowe dla bliskowschodniej, semickiej kultury przesadzone
opowieści. Tak samo jest z Talmudem, Koranem i muzułmańskimi hadithami W
bliskowschodniej tradycji do dobrego tonu bowiem należy mocno przesadzać
w opowieściach. Im więcej przesady, tym opowieść lepsza. (Nowy Testament
jest pod tym względem znacznie bardziej wyważony, gdyż był spisywany
przez ludzi zapoznanych z grecką tradycją, poważnie podchodzącą do
kwestii prawdy. )

Ta bliskowschodnia tradycja przesady w opisach pojawia się też niestety
w świadectwach dotyczących historii najnowszej, w tym Holokaust. Shoah
było niezaprzeczalnie straszliwą zbrodnią i wielką rzezią, w trakcie
której zniknęły z powierzchni ziemi całe bogate w kulturę i tradycję
społeczności żydowskie. Jak stwierdził w 1942 r. jeden z rabinów z getta
warszawskiego: „Hitler wygrał wojnę z polskimi Żydami”. I nie tylko z
polskimi, bo również z węgierskimi, greckimi, jugosłowiańskimi,
rumuńskimi, słowackimi… – można długo wymieniać. Esterminowane zostały
nawet społeczności żydowskie na greckich wyspach i miasteczkach Afryki
Północnej. Historycy dysponują ogromną ilością relacji mówiących jak
straszny był Holokaust, a mimo to co jakiś czas pojawiają się „naoczni
świadkowie”, którzy chcą dodatkowo tę historię ubarwić.

I tak np. w 1985 r. na procesie kanadyjsko-niemieckiego negacjonisty
Holokaustu Ernesta Zundela zeznawał ocalony z Zagłady Arnold Friedman,
który stwierdził, że przebywając w Auschwitz był w stanie rozpoznać po
kolorze płomieni buchających z krematoriów, Żydzi z jakiego kraju są
paleni. Błękitne płomienie oznaczały, że do pieców trafili Żydzi
węgierscy, zielone, że paleni są polscy Żydzi itp. Filip Muller, ocalony
z Holokaustu, którego świadectwo polecała m.in. organizacja ADL, pisał w
swojej książce „Eywitness Auschwitz: Three years in a gas chamber”, że
widział jak niemieccy lekarze obcinali Żydom nogi i wrzucali je do
wiader w krematorium. Wiadra po tym długo skakały. Byli też tacy
ocaleńcy, którzy opowiadali, że przeżyli kilkakrotne gazowanie lub
ukryli się w kominie krematorium. Elie Wiesel, jeden z najsłynniejszych
ocalałych z Holokaustu, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, autor 57
książek poświęconych Zagładzie, mówił, że miał duże szczęście, bo był
zawsze na samym końcu kolejki do komory gazowej i zanim doszło do niego,
Niemcy kończyli swój dzień pracy. W jednej ze swoich książek opisywał
zaś jak w miejscu masowego grobu Żydów na Ukrainie tryskały z ziemi
gejzery krwi. Swego czasu wielką popularność zdobyła książka „Malowany
ptak” Jerzego Kosińskiego. Potraktowana została ona jako ważne
świadectwo Holokaustu na polskiej prowincji, choć każdy kto ją czytał
nie może mieć żadnych wątpliwości, że jest ona tylko sado-masochistyczną
fantazją autora. Kosiński zmarł z foliową torebką na głowie – lubił
walić konia jednocześnie się dusząc. Długo był autorytetem moralnym, ale
dzisiaj się śmieją z niego nawet dawni jego przyjaciele. Ot, np. kiedyś
przypadkiem natknąłem się na fragment programu Kuby Wojewódzkiego
(nazwisko jak u frakcji „Puławian”, ale chamski sposób bycia i
rasistowskie poglądy podobne jak u „Natolińczyków”), w którym Kupa mówi
do Adama Michnika: „Ja jestem antysemitą! Widziałem malowanego ptaka!”.

Historia Holokaustu jest również przesadnie ubarwiana przez „naocznych
świadków” którzy urodzili się długo po wojnie. I tak np. Yair Lapid
został przyłapany na konfabulowaniu o tym, że Polacy mu zabili całą
rodzinę, choć część rodziny przeżyła wojnę w Palestynie a część
przetrwała Holokaust na Węgrzech. Ronen Bergman ośmieszał się zaś
opowiadając o tym jak jego matka, mającą pięć lat w czasie wojny,
odbierała przed wojną nagrodę od polskiego ministra edukacji. Zapewne
usłyszymy za jakiś czas, że chodziła na patrole z Kapitanem Ameryką i
Wolverinem. No cóż, niektórzy mają kompleks młodszej siostrzyczki, inni
kompleks matki.

Nie neguję broń Boże tego, że w Holokauście Niemcy (przy wsparciu swoich
kolaborantów, w tym policji żydowskiej i Judenratów a także przy
życzliwej bezczynności USA, Wielkiej Brytanii i ZSRR) zabili 6 mln
Żydów. Dopuszczam jednak możliwość, że mogli zabić 7 mln, 6,5 mln czy
5,5 mln. Prawdziwa liczba jest trudna do oszacowania, choćby ze względu
na bardzo niepewne dane dotyczące Holokaustu na dawnych terenach ZSRR.
Liczba 6 mln jest jednak w dużej mierze symboliczna – padała ona już w
trakcie wojny a nawet jeszcze przed wojną. (Jeszcze przed I wojną
światową mówiono o 6 mln prześladowanych rosyjskich Żydów. Sabbatajski
rabin Steven Wise – ten który sabotował później pomoc dla Żydów
mordowanych przez Hitlera – pisał w 1900 r., że jest „6 mln żyjących,
krawiących, cierpiących argumentów za syjonizmem”. )

Flashback: Sabatejskie obozy Zagłady

O tym jak trudno obliczyć jest ilu ludzi zostało zamordowanych w trakcie
Holokaustu może świadczyć to, jak zmieniały się liczby dotyczące liczby
zabitych w największych obozach koncentracyjnych. W przypadku
Auschwitz-Birkenau padały takie liczby jak: 8 mln zabitych (raport
francuskiej komisji ds. zbrodni wojennych z 1945 r.), 5 mln – 5,5 mln
(zeznania komendanta Auschwitz Rudolfa Hoessa), 3 mln (inne zeznania
Hoessa), 2,5 mln (zeznania na procesie Eichmanna), 1,6 mln (Yehuda
Bauer), 1,25 mln (Raul Hillberg), 1,1 mln – 1,5 mln (Israel Gutman i
Michael Berenbaum), 630 tys. – 710 tys. (Jean-Claude Pressac). Podobnie
trudno jest oszacować liczbę Żydów zabitych w różnych okolicznościach
przez Polaków w trakcie drugiej wojny światowej. Jair Lapid mówi o 200
tys. Barbara Engelking-Boni twierdzi, że było ich 250 tys. Paweł
Śpiewak, że 160 tys. Andrzej Żbikowski – ten koleś, który mówił, że
„obóz koncentracyjny był najlepszą strategią przetrwania” –twierdzi, że
150 tys. Jan T. Gross, że „nieważne czy 100 tys. czy 200 tys.”.
Wszystkie te liczby są oparte na bardzo naciąganych szacunkach – żaden z
tych „historyków” nigdy szczegółowo ich nie wyliczył. Owszem dochodziło
do zabijania Żydów przez Polaków – najczęściej przez polskich
kryminalistów, którzy byli zagrożeniem również dla polskiej ludności –
ale liczba takich przypadków jest obecnie niemożliwa do ustalenia, ze
względu na zbyt małą ilość źródeł.

Pewna narracja wymaga jednak, by włączyć Polaków jako „typowych złych,
katolickich gojów” jako czarnych charakterów w opowieści o Holokauście.
To włączenie odbywa się jednak na zasadach typowych dla bliskowschodniej
narracji – im większa przesada, tym lepsza opowieść. Polskie obozy,
polskie SS, polski Holokaust – za jakiś czas pojawią się w niej polscy
naziści, którzy pod koniec wojny uciekli w swoich UFO na ciemną stronę
Księżyca.



Przesadzam? A jak było z książką J.T. Grossa o Jedwabnym? Autor
przekonywał, że tuż przed żniwami, w lipcu 1941 r., polscy chłopi z
własnej inicjatywy podpalili stodołę. Widzieliście kiedyś jakiegoś
gospodarza, który by przed żniwami użyczył swoją stodołę do podpałki? W
stosunkowo małej stodole (19 m na 7 m) miało się zmieścić 1,6 tys.
Żydów, czyli trochę więcej niż mieszkało w Jedwabnym przed wojną. Gross
oparł się na opowieściach naocznych świadków – z których żaden nie
przebywał tego dnia w Jedwabnem. Jeden z nich był nawet kilka tysięcy
kilometrów dalej na Syberii. A mimo to był naocznym świadkiem. (Jest
takie rosyjskie przysłowie: „łże jak naoczny świadek”). Gross pominął
to, że na miejscu znaleziono 89 łusek po niemieckiej amunicji a w kilku
czaszkach ofiar znaleziono ślady po kulach. Pominął również zeznania
polskich świadków mówiące o niemieckiej odpowiedzialności za masakrę.
Np. zeznanie Hieronimy Wilczewskiej, mającej 8 lat w 1941 r.: „Zamknęli
wierzeje tej stodoły, oblali benzyną (…) Mieli czarne mundury, gestapo.
Rozmawiali w niemieckim języku. Gestapo brało te dzieciaki za rękę, za
plecy, za kark i rzucali nimi. Cały czas gestapo stało, trzymało wartę,
nie dopuścili nikogo do nich. (…) Podszedł do mnie gestapowiec i mówi do
mnie po rosyjsku, żebym się napatrzyła, co robią z Żydami i że jak
skończą z Żydami, to będą robili tak samo z wami, z Polakami”. Za mord w
Jedwabnem był sądzony w Niemczech funkcjonariusz Gestapo Herman Schaper,
o którym czytamy: „Ustalono, że przy pomocy swojego oddziału prowadził
systematyczne mordy według tej samej metody na bolszewikach, ich
sympatykach, NKWD-zistach i Żydach, w miarę zdobywania terytoriów
wcześniej zagarniętych przez Sowietów w miejscowościach czasem raczej
dość już daleko za przesuwającym się frontem wschodnim. Przeprowadził
akcje likwidacji w takich miejscowościach jak: Wizna (koniec czerwca),
Wąsosz (5 lipca), Radziłów (7 lipca), Jedwabne (10 lipca), Łomża
(wczesny sierpień), Tykocin (22–25 sierpnia),Rutki (4 września), Zambrów
i Borkowo. Od 1960 roku oskarżany przez niemieckie prokuratury do spraw
zbrodni wojennych (Ludwigsburg), obciążony przez Karla von der Groebena,
Komisarza okręgowego (Kreisskomissar) Łomży wymordowaniem tamtejszych
Żydów, został też rozpoznany ze zdjęć przez dwóch świadków z Izraela –
Chaję Finkelsztajn z Radziłowa oraz Izzaka Felera z Tykocina – jako
dowodzący pogromami w tych miejscowościach[3]: 7 lipca 1941 w Radziłowie
i 25 sierpnia w Tykocinie.Metody stosowane przez Schapera i jego patrole
śmierci w tych masakrach były identyczne z przebiegiem mordów w
Jedwabnem – zaledwie kilka kilometrów dalej, w kilka dni później.” Po
książce Grossa, zbrodnie popełnione przez oddział Schapera zaczęto
przypisywać miejscowej polskiej ludności.

Sprawy pogromu kieleckiego nie będę już roztrząsał, bo moim zdaniem
bezspornie udowodniono, że była to zbrodnia sowiecko-komunistyczna. Dom
przy Plantach został otoczony przez oddziały LWP/KBW, które ostrzelały
go z erkamów. Przewodniczący komitetu żydowskiego dr Kahane został ,
według relacji świadk, zastrzelony przez funkcjonariusza Informacji
Wojskowej. Pogrom oglądał przez lornetkę z gmachu UB, funkcjonariusz
resortu, specjalista ds. żydowskich Władysław Sobczyński vel Władysław
Spychaj, w towarzystwie doradcy z NKWD. „Aktyw robotniczy”, który szedł
na Planty bić Żydów (ale rozbiegł się, po tym jak zaczęła się
strzelanina), był komórką ORMO z jednej z lokalnych fabryk.
Spacyfikowano oczywiście tylko tę klatkę domu przy ulicy Planty, w
której mieszkali Żydzi chcący emigrować do Palestyny. Klatkę zamieszkałą
przez funkcjonariuszy UB i PPR żydowskiego pochodzenia „polski
antysemicki motłoch” zostawił w spokoju. Wszystko więc wygląda na
zbrodnię komunistyczną. A skoro to była zbrodnia komunistyczną to niech
za nią naród żydowski przepraszają komuniści – np. Stefan Michnik czy
Bernie Sanders.

***

Ciekawe rzeczy dzieją się w USA. Trump nagle poszedł na wojnę handlową
wprowadzając 25 proc. cła na stal i 10 proc. na aluminium. Spełnia w ten
sposób obietnicę wyborczą daną mieszkańcom stanów z przemysłowego „Rust
Belt”, ale też wkurza lobby finansowe. Co ciekawe cła na stal w małym
stopniu dotkną Chiny. Z ChRL pochodzi jedynie 2 proc. stali importowanej
przez USA. To uderzenie głównie w Kanadę, Brazylię, Meksyk i… Rosję.
Podobnie jest z aluminium. Chiny zajmują trzecie miejsce wśród źródeł
importu tego surowca do USA. Przed nimi jest Kanada i … Rosja. Wątpię,
czy ta polityka wypali. Jeśli Trump chciał uderzyć w Chiny to bardziej
sensowne byłyby cła na elektronikę.

Przeczytałem książkę Michaela Wolffa „Fire and Fury” i muszę powiedzieć,
że jest ona bardziej wyważona niż myślałem. Często miałem wrażenie, że
dyktował ją Bannon ze swoją ideą „trumpizmu bez Trumpa” i nieustannym
podsrywaniem rodziny Trumpa. Ale jest też tam niezła scena, gdy Bannon
krzyczy w Białym Domu na Hope Hicks „prawdziwą córkę Trumpa”, że ją
„wydyma” i „wydyma wszystkich jej ludzi”. To pasuje do Bannona. Baj de
łej: pamiętacie jak Scaramucci powiedział, że nie jest Bannonem „bo nie
próbuje ssać sobie fiuta”. Fact-checkerzy z „New Yorkera” zadzwonili
później do Bannona i spytali, czy rzeczywiście próbował sam sobie zrobić
laskę 🙂

Sama Hope, dobrze prezentująca się modelka i zarazem jedna z
najbliższych współpracowniczek Trumpa, odeszła z Białego Domu w dziwnych
okolicznościach. Ponoć została wmanewrowana w przyznanie się, że mówiła
„niewinne kłamstwa” by chronić prezydenta. No cóż, Anthony Scaramucci
mówi, że przez „generała Jackassa” Kelly’ego Trumpa opuszczą wszyscy
współpracownicy. Ale ponoć do maja ma wylecieć gen. McMaster. Na razie
Jared Kushner stracił certyfikat bezpieczeństwa, a John Podesta mówi mu,
żeby nosił kewlarową kamizelkę kuloodporną. Czy to groźba czy obietnica?



Autor: foxmulder

Źródło: foxmulder2.blogspot.com, 3 marca 2018.
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
brat_olin
2018-03-09 20:38:44 UTC
Permalink
Raw Message
Talmud Babiloński (Shabbath 149a) mówi też, że po
zwycięstwie babiloński król Nabuchodonozor zerżnął króla
Sedecjasza swoim kutasem liczącym 300 łokci, czyli jakieś
140 metrów.
Szanuje. Ten Sedecjasz przezyl?

--
Smart questions to stupid answers
Bombardier Dąs vel Karbonylek
2018-03-09 21:52:10 UTC
Permalink
Raw Message
Post by u2
http://www.polishclub.org/2018/03/09/800-mln-zabitych-zydow-starozytny-holokaust-o-ktorym-mieliscie-pojecia/
Rzymski cesarz Hadrian zabił w trakcie tłumienia powstania Bar Kochby
800 mln Żydów.
Ta, tylko w tamtych czasach żyło wg. optymistycznych szacunków
600mln luda.

Znaczy ten Hadrian wyciął 100% populacji ludzkosci i jeszcze 200mln z zaświatów.


Chyba że komuś zera się po..liły.

Loading...