Discussion:
Dudzie Macierewicz wyjdzie bokiem
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
u2
2018-01-10 23:08:50 UTC
Permalink
Raw Message
ano, tak jak jego zabawni żydoscy niedorzecznicy:))))))))))

https://www.salon24.pl/u/okop/835361,na-gorace-glowy-dobry-jest-zimny-kompres

Na gorące głowy dobry jest zimny kompres

Od wczoraj - w związku z dokonaną rewolucją w rządzie - Salon
przypomina mi "babski" magiel, w którym jeden przez drugiego lamentuje z
powodu nieudanego prania. Ciekawe, że najgłośniej lamentują mężczyźni,
chociaż bardziej dramatycznie brzmią lamenty kobiet. Część zmian w
rządzie nie jest warta komentowania - dotyczy to zmian typowo
"morawieckich", a więc tych w resortach gospodarczych, które silą rzeczy
odbyć się musiały. Lamenty to głównie efekt zmiany na stanowisku
Ministra Obrony Narodowej , Antoniego Macierewicza. Doprawdy ,
zadziwiające są te akty rozpaczy, wypowiadane deklaracje i złorzeczenia,
w których brak jest odrobiny zdrowego rozsądku, za to kipią emocje i
płoną rozgrzane głowy.

Tymczasem należy się cofnąć do 2015 roku, czyli roku wyborów, w których
najpierw zwyciężył Andrzej Duda, a później Zjednoczona Prawica. W
atmosferze zwycięskiej euforii wymieszanej z wyciem opozycji i początków
strategii "ulica i zagranica", nie rozwiązano fundamentalnego dla
sprawowania władzy problemu - zawarcia umowy między Prezesem, Premierem
i Prezydentem, która określałaby zakres kompetencji, lub - pisząc
wprost: jasno precyzowałaby podział łupów. Taka umowa była niezbędna,
zwłaszcza wobec nieprecyzyjnych zapisów w Konstytucji, która była
napisana na zupełnie inne czasy. Nie trzeba było wtedy być wytrawnym
analitykiem, żeby przewidzieć przyszłe spory i tarcia, które "nie
leczone" musiały się przepoczwarzyć w wojnę na górze, której
konsekwencje właśnie obserwujemy.

Powstał zatem niezdrowy układ - ograniczona w działaniach premier,
nawigacja rządów z tylnego siedzenia i prezydent, który miał pilnować
żyrandola i podpisywać uchwalone papiery. Ten układ działał - nawet
dosyć sprawnie, do czasu kiedy a) niektórzy ministrowie w rządzie nie
zaczęli się wybijać ponad panią premier, b) prezydent zorientował się,
że ma w ręku naładowany pistolet: instytucję veta.

Pisząc obrazowo - nawigacja w tych warunkach przestała być użyteczna, ba
- zawiesiła się na dobre i stery usiłowała przejąć Beata Szydło,
zapowiadając słynne już "zmiany strukturalne" w rządzie. Pojęcie
"usiłowała przejąć stery" jest o tyle nieprecyzyjne, że tego nie wiem na
pewno - być może chodziło "tylko" o próbę naprawy nawigacji. Problem w
tym, że jej misja odbywała się w warunkach przystawionego do głowy
prezydenckiego pistoletu z jednej strony i rewolweru prezesa z drugiej.
Była to zatem klasyczna mission impossible i udać się nie mogła. Innymi
słowy, cena jaką Dudzie zaproponowała Szydło za rozładowanie pistoletu
okazała się za niska. Pani premier ceny podwyższyć nie mogła - rewolwer
prezesa nie był atrapą, ale poważnym zagrożeniem dla niej i dla jej
rządu. I tak upływały tygodnie i miesiące "rekonstrukcji" rządu.
Klasyczny szachowy pat - nikt nie ma dobrego ruchu.

Na tej szachownicy figura premier Szydło zaczęła bardziej przeszkadzać
niż być użyteczną, dlatego trzeba było ją strącić. Nie wiadomo tylko,
czy na ten moment wypalił pistolet prezydenta, czy rewolwer prezesa. W
każdym razie strzał padł, a do szachownicy zasiadł sam prezes. Ocenił
sytuację tak: przeciwnik ma przewagę, szachuje i na dodatek mierzy we
mnie z pistoletu - nie jest dobrze. Muszę ustąpić.

I tak prezydent dostał "swojego premiera" - Mateusza Morawieckiego,
który w efekcie opisanych wyżej zawirowań otrzymał dużo większe
kompetencje i "ruchliwość" niż miała Beata Szydło. W zamian PAD
rozładował pistolet skupiając się już wyłącznie na partii szachów, w
której miał wciąż przewagę. Kto gra w szachy ten wie, czym jest gambit -
same słowo jest pochodzenia włoskiego i znaczy dosłownie nóżka, zaś
zwrot dare il gambetto – podstawić nóżkę. Polega na podstawieniu
rywalowi piona lub figury i poświęceniu jej dla osiągnięcia celu -
wygrania partii.

W moim przekonaniu dymisja Antoniego Macierewicza to właśnie klasyczny
gambit w wykonaniu prezesa. Oczywiście ten ryzykowny manewr nie
przesądza jeszcze o wygranej partii, ale a) pozwala uwolnić się od
szachowania, b) powoduje złudną euforię u przeciwnika ( który przecież
niczego bardziej nie pragnął niż strącenia tej właśnie figury
"hetmana"), wreszcie - c) daje dużo większe pole gry i możliwość
ofensywnych działań.

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że prezydentowi Dudzie Macierewicz
wyjdzie bokiem. "A masz, udław się" - myśli też zapewne Jarosław
Kaczyński. Duda bowiem postawił się w sytuacji bardzo trudnej - tak
naprawdę przejmuje zwierzchnictwo nad armią mając wciąż ograniczone
możliwości działania. Błaszczak pozwoli pewnie Dudzie na więcej niż
pozwalał Macierewicz, ale nie na tyle, żeby prezydent sprawował realne
zwierzchnictwo. Poza tym prezydencki "mój premier", czyli Mateusz
Morawiecki, przy całej swojej swobodzie ma swoje "krańcówki" w
postaciach Suskiego, Brudzińskiego i Sasina. A jest jeszcze mocno
uwierający prezydenta Ziobro.

Duda wziął zatem na siebie tyle odpowiedzialności, ile dał mu Kaczyński
- a ten świadomie nie żałował. Wobec przerostu ambicji i przeszacowania
swoich sił, ten ciężar pana prezydenta przygniecie, - bo przygnieść
musi. Decydujący jest w tym miejscu istotny szczegół - Duda jest sam ze
swoją świtą. Gowin dostał tak dużo, że nie zaryzykuje niepewnego sojuszu
z Dudą, Szydło jest dla prezydenta straconą bezpowrotnie kartą, a
pójście na pełną współpracę z "totalnymi" będzie w konsekwencji
politycznym samobójstwem.

Tyle na dziś, bo sytuacja wymaga zdecydowanie bardziej dogłębnej i
złożonej analizy, ale wobec lamentu i złorzeczeń znacznej części
wyborców PiS i zwolenników dobrej zmiany, niech ta notka będzie
przyczynkiem do obłożenia głów zimnymi kompresami - niekiedy pomaga.
Przestańcie lamentować - nic jeszcze nie oznacza końca "dobrej zmiany",
nie ma przesłanek, żeby pisać o końcu Jarosława Kaczyńskiego, a tym
bardziej Prawa i Sprawiedliwości, przesadzone są wieści o zdradzie
Andrzeja Dudy.

Szkoda tylko, ze lamentami budujecie koszyk fruktów, którymi obżerają
się na Czerskiej i Wiertniczej. Tyle, ze nadmiar fruktów szkodzi - i
znów potrzebne będą zimne kompresy... niekoniecznie na głowy.

Opublikowano: 10.01.2018 19:34.
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
John_Smith
2018-01-11 02:16:34 UTC
Permalink
Raw Message
Post by u2
ano, tak jak jego zabawni żydoscy niedorzecznicy:))))))))))
https://www.salon24.pl/u/okop/835361,na-gorace-glowy-dobry-jest-zimny-kompres
Na gorące głowy dobry jest zimny kompres
<...>

Pan Antoni, po 10 kwietnia obejmie Ministerstwo Dekomunizacji.
j***@gmail.com
2018-01-11 17:19:17 UTC
Permalink
Raw Message
Najpierw powinny być jakieś ustawy uznające służby specjalne PRL, oraz powstałe w 91 roku WSI za organizacje przestępcze. Dopiero na mocy takiej ustawy należy powołać Ministerstwo Dekomunizacji Państwa posiadające własne służby mundurowe zajmujące się ściganiem resztek WSI oraz likwidowaniem ich wpływu na instytucje państwowe (sądy, prokuratury) oraz na gospodarkę i media.

JB
John_Smith
2018-01-11 21:54:25 UTC
Permalink
Raw Message
Post by j***@gmail.com
Najpierw powinny być jakieś ustawy uznające służby specjalne PRL, oraz powstałe w 91 roku WSI za organizacje przestępcze. Dopiero na mocy takiej ustawy należy powołać Ministerstwo Dekomunizacji Państwa posiadające własne służby mundurowe zajmujące się ściganiem resztek WSI oraz likwidowaniem ich wpływu na instytucje państwowe (sądy, prokuratury) oraz na gospodarkę i media.
Uchwala lustracyjna nie zostala odwolana... jedyni zawieszona.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Uchwa%C5%82a_lustracyjna

ps: bedzie wycie...

Loading...