Discussion:
Scp-owy brydz
Add Reply
Piotr
2018-03-27 14:52:58 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Sprawa miedzy mna a panem, panie Piotrze. Ja swoje karty wylozylem na stol, wyloz wiec i pan swoje.
Wylozylem - wykazujac cytatami i to WIELE RAZY, ze te karty ktore Kartsa wyklada z rekawa - to falszywe, a on sam oszust, nomen omen, Karciany. A tu jego karty:

*1. As Trefl - insynuacja oparta na KLAMSTWIE:

"Kiedy ja wyjechalem, to granice byly otwarte dla kazdego, a kiedy pan - to byly zamkniete. Taka jest miedzy nami roznica, panie Piotrze."
"Andrew Karts"

*2. As Karo - URWANIE cytowania swojego zrodla AKURAT przed zdaniem ktore dowodzilo ... ze Karts klamal w p. 1, cytuje:

"Socjologowie wskazują, że emigracja w latach 1988-1989 przybrała rozmiar prawdziwego exodusu i stanowiła ponad połowę całkowitej liczby emigrantów w tej dekadzie."
zdanie "wykartsowane" z cytowanego przez siebie Money.pl


*3. As Kier - HUCPA podawanie tak wykastrowanego przez siebie zrodla - jako dowod jak to ... oponent tnie i manipuluje cytatami:

- "Myszy by lepiej nie pociely tekstu, tak jak pan Piotr to potrafi."
- "taksty szreduje i skleja coraz wiecej niedorzecznosci piszac"
- "Jak beda mial cos waznego do poszredowania, to zwroce sie do pana Piotra. Po starej znajomosci."
-"A tutaj to samo zrodlo bez piotrowego szatkowania. Do uzupelnienia"

*4. As Pik - po tym wszystkim oskarza ... oponenta o "sbeckie metody"

"najzupelniej swiadomie zdecydowal sie za sformulowanie zarzutu celem zniszczenia mojej osobistej wiarygodnosci. I to jest wlasnie typowa sbecka metoda, panie Piotrze."
"Andrew Karts"


5 . No i kto mowil ze w brydzu nie ma Jokerow:
JOKER: wszystkie insynuacje ubectwa, ktore Karts probuje podczepic do mnie - nie pasuja do mnie (wyjazd na jesieni 1989), ale WYSMIENICIE pasuja do ... Mentora naszego Kartsa, Slynnego Antykomunisty z Umea (patrz zalacznik) wielokrotne wyjazdy przed i po stanie wojennym i najwyrazniej zadne represje za antykomunizm po powrocie. No ale na temat _takiej_ przeszlosci swojego Mentora - nasz dzielny Karts - ani pi-pi ....


Z kartami jak Panskie, panie Karts - komu potrzeba wylozenia sie?


Piotr


===
Zalacznik - jak to przeszlosc Bratolina, zuplenie nie interesuje jego Pierwszego Ucznia.

Mentor pana Kartsa:

- dostal paszport na wyjazd na Zachod w 1981, gdy ubecja, w odroznieniu od 1989, ani myslala oddawac wladzy a wrecz przeciwnie - szykowala sie do stanu wojennego

- wrocil z USA do PRL po stanie wojennym, najwyrazniej nie bojac sie zadnych reperkusji, po tym jak korzystajac z bycia na Zachodzie mogl bez obaw glosic swoje antykomunistyczne poglady i organizowac poparcie dla zdelegalizowanej Solidarnosci


- po powrocie do PRL - nie tylko, ze go nie aresztowano za dzialnosc w czasie pobytu w USA - ale nawet nie wyrzucone go z pracy na PRL-owskiej uczelni. Wprost przeciwnie - awansowal (na "Assistant Professor").

- i nie tylko, ze nie dostal za kare szlabanu na DALSZE wyjazdy na Zachod - ale wrecz przeciwnie - wyjezdzal na nowe, i to duzo bardziej lukratywne postdoktorskie staze do USA i Wlk. Brytanii

Ale w sercu Wiernego Bulby zadna watpliwosc co do intergrity jego Mistrza nie zagosci. Wartosci Chrzescijanskie wg Ewangelli sw. Bratolina z Umea:

- "Nienawidz wrogow swoich i wrogow twojego Mentora"

- "Wskazuj na zdzblo w oku oponenta, i nie widz belki w oku swojego Mentora"

- "See no evil hear no evil"

- "Zawinil nasz kowal, wieszajmy Cygana"

- "Niech ten pierwszy rzuci kamieniem, kto sam bardziej podejrzany"

- "Przeszlosc Bratolina z Wozu, Bulbom Lzej"
brat_olin
2018-03-27 16:03:47 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Piotr
Zalacznik - jak to przeszlosc Bratolina, zuplenie nie
interesuje jego Pierwszego Ucznia.
Bylbym bardzo zobowiazany, p.Piotrze, gdyby przestal
Pan miewac FANTAZJE na moj temat, i przy ludziach.
Prosze zauwazyc, ze ja nie uczestnicze w tych Panskich
przepychankach odnosnie Panskiego wyjazdu do Kanady,
i nie zycze sobie Panskich insynuacji.

A nie chce mi sie z wami gadac, p. Piotrze, bo jestescie
zbyt napastliwi - i niegrzeczni. Latacie za mna
na sciepie, jak stalker jakis, a przeciez zadnych
nadziei wam nie dawalem. Znajdzcie sobie inny obiekt
tych waszych OBSESJI, OKi?

--
Smart questions to stupid answers
andal
2018-03-27 18:19:11 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Piotr
Zalacznik - jak to przeszlosc Bratolina, zuplenie nie interesuje jego Pierwszego Ucznia.
Bylbym bardzo zobowiazany, p.Piotrze, gdyby przestal Pan miewac FANTAZJE
na moj temat, i przy ludziach. Prosze zauwazyc, ze ja nie uczestnicze w
tych Panskich przepychankach odnosnie Panskiego wyjazdu do Kanady,
i nie zycze sobie Panskich insynuacji.
A nie chce mi sie z wami gadac, p. Piotrze, bo jestescie zbyt napastliwi
- i niegrzeczni. Latacie za mna na sciepie, jak stalker jakis, a
przeciez zadnych nadziei wam nie dawalem. Znajdzcie sobie inny obiekt
tych waszych OBSESJI, OKi?
nie da rady panie bracie

komuchy jak szwabsaka zaraza

uczniowie jaskota wprawni w metodach gebelsa
Piotr
2018-03-27 21:49:57 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by brat_olin
Post by Piotr
Zalacznik - jak to przeszlosc Bratolina, zuplenie nie
interesuje jego Pierwszego Ucznia.
Bylbym bardzo zobowiazany, p.Piotrze, gdyby przestal
Pan miewac FANTAZJE na moj temat, i przy ludziach.
FANTAZJE ?? WSZYSTKO oparte na tym co Pan z wlasnej woli napisal i upublicznil albo dal do upublicznienia. No chyba ze to Pan FANTAZJOWAL w swoim cv:


"Dr. Kleczkowski, Leszek A.
1977: MSci, University of Warsaw, Poland
1977-1981: Junior Researcher, Agriculture University, Warsaw, Poland
1985: PhD, University of Missouri, USA
1985-1986: Postdoc, University of Missouri, USA
1986-1987: Researcher, Agriculture University, Warsaw, Poland
1987-1988: Assistant Professor, Agriculture University, Warsaw, Poland
1988-1990: Postdoc, Washington State University, Pullman, USA"

https://www.upsc.se/researchers/4637-leszek-a-kleczkowski-mechanisms-of-udp-sugar-formation-and-regulation.html#cv-dr-leszek-a-kleczkowski

Wczesniej jeszcze podawal Pan jeszcze jeden wyjazd z komunistcznej Polski na Zachod:
Sep 1987–Oct 1987 Newcastle University


I skoro Panski Uczen Bulba z mojego wyjazdu na jesieni 1989 zrobil material na dziesiatki watkow w ktorych insynuuje mi ubeckosc - Pan poczeka co zrobi z _takim_ zyciorysem!

Co? NIC nie zrobil ??? A to niespodzianka .... ;-)

====
Piotr
Basia
2018-03-27 23:10:45 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Piotr
Post by brat_olin
Post by Piotr
Zalacznik - jak to przeszlosc Bratolina, zuplenie nie
interesuje jego Pierwszego Ucznia.
Bylbym bardzo zobowiazany, p.Piotrze, gdyby przestal
Pan miewac FANTAZJE na moj temat, i przy ludziach.
"Dr. Kleczkowski, Leszek A.
1977: MSci, University of Warsaw, Poland
1977-1981: Junior Researcher, Agriculture University, Warsaw, Poland
1985: PhD, University of Missouri, USA
1985-1986: Postdoc, University of Missouri, USA
1986-1987: Researcher, Agriculture University, Warsaw, Poland
1987-1988: Assistant Professor, Agriculture University, Warsaw, Poland
1988-1990: Postdoc, Washington State University, Pullman, USA"
https://www.upsc.se/researchers/4637-leszek-a-kleczkowski-mechanisms-of-udp-sugar-formation-and-regulation.html#cv-dr-leszek-a-kleczkowski
Sep 1987–Oct 1987 Newcastle University
I skoro Panski Uczen Bulba z mojego wyjazdu na jesieni 1989 zrobil material na dziesiatki watkow w ktorych insynuuje mi ubeckosc - Pan poczeka co zrobi z _takim_ zyciorysem!
Co? NIC nie zrobil ??? A to niespodzianka .... ;-)
====
Piotr
Taki wyjazd z Komuny na zagraniczna fuche, studia
doktoranckie, pozniej staz post-doc to jak pan sadzi
z jakimi zwiazane prawdopodobienstwami werbunku,
wspolpracy z SB?

Fifty fifty?

1981 to okres czasu rzeczywiscie raczej nie ciekawy.

Uniwersytet Warszawski niby nie na wskros Czerwona
uczelnia jak ta w Szczecinie, ale to przeciez stolica,
gdzie w 1981 roku zadna wyzsza szkola w samopas nie
dzialala, a juz zwlaszcza nie Univ. Warszawski. Raczej
pod opiekunczym okiem jakiegos stolecznego Jaskota, kto
wie czy w barach o wiele nie szerszego od tego Szczecinskiego.

50/50 czyli o 50 procent wieksze szanse za kazdym
udanym podejsciem, wyjazdem, brzmi sensownie.

Jeden wyjazd na studia doktoranckie, nastepnie powrot,
i dwa kolejne wyjazdy na staze post doktoranckie? Dobrze
czytam?

Czyli razem trzy parametry kazdy z osobna obnizajacy
o 50% szanse ze NIE Wspolpracowal.

Ze wzoru, i z a-priorytetowym zalozeniem ze srednio
1 na 20-stu zwyklych obywateli PRL'u w taki czy inny
sposob wspolpracowalo (95% wyjsciowe prawdopodobienstow
NIE wspolpracy).

Prawdopodobienstwo wspolpracy z SB= [1- (prawdopodobienstowo NIE wspolpracy)]

Prawdopodobienstwo wspolpracy= [1 - (95% x 0.5 x 0.5 x 0.5)]= 1- (0.11875) = 0.88125

Czyli 88.12 % prawdopodobienstwo ze pan Kleczkowlski
wspolpracowal z SB'ecja.

Hmmm, wysokie szanse ale przyzna pan ze nizsze od Piotrowych
w 95% przedziale.

Pana Leszka stryjek byl bodajze Prokuratorem
Wojskowym w procesie strajkujacych w Kopalnii Wujek,
domagal sie tam w procesie drakonskich kar dla
strajkujacych ale nie bardzo wiem czy i w jaki sposob
modyfikowalo by to szanse pana Leszka na wspolprace.

Raczej trudno oszacowac, bo przeciez tylko kuzyn.

Byc moze nawet prawdopodobienstow obnizajace
bo kto ze zwyklych SB'ekow odwazylby sie wywierac
'undue' czy przesadna presje werbunku na kuzyna
jakiejs szyszki w Generalnej Prokuraturze Wojskowej?

Raczej SB'eki mogli panu Leszkowi z drogi schodzic?

Basia
John_Smith
2018-03-28 00:35:38 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Post by Piotr
Post by brat_olin
Post by Piotr
Zalacznik - jak to przeszlosc Bratolina, zuplenie nie
interesuje jego Pierwszego Ucznia.
Bylbym bardzo zobowiazany, p.Piotrze, gdyby przestal
Pan miewac FANTAZJE na moj temat, i przy ludziach.
"Dr. Kleczkowski, Leszek A.
1977: MSci, University of Warsaw, Poland
1977-1981: Junior Researcher, Agriculture University, Warsaw, Poland
1985: PhD, University of Missouri, USA
1985-1986: Postdoc, University of Missouri, USA
1986-1987: Researcher, Agriculture University, Warsaw, Poland
1987-1988: Assistant Professor, Agriculture University, Warsaw, Poland
1988-1990: Postdoc, Washington State University, Pullman, USA"
https://www.upsc.se/researchers/4637-leszek-a-kleczkowski-mechanisms-of-udp-sugar-formation-and-regulation.html#cv-dr-leszek-a-kleczkowski
Sep 1987–Oct 1987 Newcastle University
I skoro Panski Uczen Bulba z mojego wyjazdu na jesieni 1989 zrobil material na dziesiatki watkow w ktorych insynuuje mi ubeckosc - Pan poczeka co zrobi z _takim_ zyciorysem!
Co? NIC nie zrobil ??? A to niespodzianka .... ;-)
====
Piotr
Taki wyjazd z Komuny na zagraniczna fuche, studia
doktoranckie, pozniej staz post-doc to jak pan sadzi
z jakimi zwiazane prawdopodobienstwami werbunku,
wspolpracy z SB?
Fifty fifty?
1981 to okres czasu rzeczywiscie raczej nie ciekawy.
Uniwersytet Warszawski niby nie na wskros Czerwona
uczelnia jak ta w Szczecinie, ale to przeciez stolica,
gdzie w 1981 roku zadna wyzsza szkola w samopas nie
dzialala, a juz zwlaszcza nie Univ. Warszawski. Raczej
pod opiekunczym okiem jakiegos stolecznego Jaskota, kto
wie czy w barach o wiele nie szerszego od tego Szczecinskiego.
50/50 czyli o 50 procent wieksze szanse za kazdym
udanym podejsciem, wyjazdem, brzmi sensownie.
Jeden wyjazd na studia doktoranckie, nastepnie powrot,
i dwa kolejne wyjazdy na staze post doktoranckie? Dobrze
czytam?
Czyli razem trzy parametry kazdy z osobna obnizajacy
o 50% szanse ze NIE Wspolpracowal.
Ze wzoru, i z a-priorytetowym zalozeniem ze srednio
1 na 20-stu zwyklych obywateli PRL'u w taki czy inny
sposob wspolpracowalo (95% wyjsciowe prawdopodobienstow
NIE wspolpracy).
Prawdopodobienstwo wspolpracy z SB= [1- (prawdopodobienstowo NIE wspolpracy)]
Prawdopodobienstwo wspolpracy= [1 - (95% x 0.5 x 0.5 x 0.5)]= 1- (0.11875) = 0.88125
Czyli 88.12 % prawdopodobienstwo ze pan Kleczkowlski
wspolpracowal z SB'ecja.
Hmmm, wysokie szanse ale przyzna pan ze nizsze od Piotrowych
w 95% przedziale.
Pana Leszka stryjek byl bodajze Prokuratorem
Wojskowym w procesie strajkujacych w Kopalnii Wujek,
domagal sie tam w procesie drakonskich kar dla
strajkujacych ale nie bardzo wiem czy i w jaki sposob
modyfikowalo by to szanse pana Leszka na wspolprace.
Raczej trudno oszacowac, bo przeciez tylko kuzyn.
Byc moze nawet prawdopodobienstow obnizajace
bo kto ze zwyklych SB'ekow odwazylby sie wywierac
'undue' czy przesadna presje werbunku na kuzyna
jakiejs szyszki w Generalnej Prokuraturze Wojskowej?
Raczej SB'eki mogli panu Leszkowi z drogi schodzic?
Esbecja, miala jednoznacznie zakazane prowadzenie werbunku wsrod
towarzyszy z PZPR i ich rodzin...

ps: chyba, ze zglaszali siem na ochotnika.
Andrew Karts
2018-03-29 22:24:36 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Zla konkluzje, Basiu. W rzeczywistosci z metody wynika, za kazdy, niezaleznie czy wspolpracowal, czy tez nie, mial dokladnie takie same szanse wyjazdu na kazdym etapie, czyli 50%.
Basia
2018-03-29 22:50:24 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Andrew Karts
Zla konkluzje, Basiu. W rzeczywistosci z metody wynika, za kazdy, niezaleznie czy wspolpracowal, czy tez nie, mial dokladnie takie same szanse wyjazdu na kazdym etapie, czyli 50%.
Nie sposob dociec kto juz wcvzesniej zarejestrowany
a kto rokujacy jedynie nadzieje, a na kogo rutynowo
wywierano presje o wspolprace ...wiec metodyka
z braku informacji opiera sie na obnizaniu szans
po rowno kazdemu za kazdym kolejnym podejsciem.

3 razy wyjezdzal za Komuny czy w Stanie Wojennym
na zagraniczne fuchy 3 razy obnizka szans po x0.5
wychodzi takiemu delikwentowi ze ma 88.125% szanse
ze wspolpracowal, jak wyszlo panu Leszkowi.

Piotrowi wychodzi ponad 99.75% szansa ze donosil
ale o nim wiemy o wiele wiele wiecej, dodatkowych kilka
prarametrow istnieje ktorych indywidualne szane
mozan probowac oszacowac.

Nothing's perfect, ale szanse 40:1 sa bardzo wymowne
i pozwalaja uzmyslowic przecietnemu czytelnikowi
z czym/kim ma do czynienia.

Basia
Basia
2018-03-29 22:53:21 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Post by Andrew Karts
Zla konkluzje, Basiu. W rzeczywistosci z metody wynika, za kazdy, niezaleznie czy wspolpracowal, czy tez nie, mial dokladnie takie same szanse wyjazdu na kazdym etapie, czyli 50%.
Nie sposob dociec kto juz wcvzesniej zarejestrowany
a kto rokujacy jedynie nadzieje, a na kogo rutynowo
wywierano presje o wspolprace ...wiec metodyka
z braku informacji opiera sie na obnizaniu szans
po rowno kazdemu za kazdym kolejnym podejsciem.
3 razy wyjezdzal za Komuny czy w Stanie Wojennym
na zagraniczne fuchy 3 razy obnizka szans po x0.5
wychodzi takiemu delikwentowi ze ma 88.125% szanse
ze wspolpracowal, jak wyszlo panu Leszkowi.
Piotrowi wychodzi ponad 99.75% szansa
Przepraszam, 97.77 procent,

1- (95% x0.5 x0.5 x0.5 x0.75 x0.5 x0.5)=
1- (0.02227) = 97.773%
Post by Basia
ze donosil
ale o nim wiemy o wiele wiele wiecej, dodatkowych kilka
prarametrow istnieje ktorych indywidualne szane
mozan probowac oszacowac.
Nothing's perfect, ale szanse 40:1 sa bardzo wymowne
i pozwalaja uzmyslowic przecietnemu czytelnikowi
z czym/kim ma do czynienia.
Basia
Basia
2018-03-29 23:18:10 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Post by Andrew Karts
Zla konkluzje, Basiu. W rzeczywistosci z metody wynika, za kazdy, niezaleznie czy wspolpracowal, czy tez nie, mial dokladnie takie same szanse wyjazdu na kazdym etapie, czyli 50%.
Oczywiscie mozna argumentowac ze przy wyjezdzie
na zagraniczna fuche na Zachow presja na wspolprace
mogla byc mniejsze i prawdopodobienstwo mniejsze
nizeli 50%, ale to zalezy od jednostki, ktos kto
byl pracownikiem jakiegos Czerwonego Uniwersytetu
mogl miec szanse wieksze, ...presje wieksza.

Biore wiec na fifty-fifty, mogl sie zgodzic mogl
nie. I tak powtarzam za kazdym podejsciem.

Jak ktos ma inny szacunek to zachecam do podstawiania
do wzoru innych prawdopodobienstw. Jezeli ktos uwaza
ze szansa werbunku byla 1 na 4, 25% to do wzoru podstawic
0.75 i ponozenie przez ta liczbe obnizy szanse wspolpracy
o jedna czwarta tylko, a nie jak wczesniej o polowe.

Wyjsciwym zalozeniem jest tez ze 1 na 20 Polakow
donosil w jakis tam spsosob kapowal. To moj szacunek.
Jezeli sie ktos nie zgadza moze zamiast 95% podstawic
np 99% czyli ze 1 na 100 byl w Komunie szpiclem.

Tak jak pisalam numeryczna zabawa dla lubiejacych
abstakcyjne matematyczne kalkulacje, ale pozytek
jest taki ze pozwala na uzmyslowienie sobie poprzez
relatywne porownanie szans dla normalnych osob z
tymi ktore gdzies robily kariery za Komuny, byly selekcjonowane
do wyjazdow zagranicznych na Zachod, itp.

Basia
Post by Basia
Nie sposob dociec kto juz wcvzesniej zarejestrowany
a kto rokujacy jedynie nadzieje, a na kogo rutynowo
wywierano presje o wspolprace ...wiec metodyka
z braku informacji opiera sie na obnizaniu szans
po rowno kazdemu za kazdym kolejnym podejsciem.
3 razy wyjezdzal za Komuny czy w Stanie Wojennym
na zagraniczne fuchy 3 razy obnizka szans po x0.5
wychodzi takiemu delikwentowi ze ma 88.125% szanse
ze wspolpracowal, jak wyszlo panu Leszkowi.
Piotrowi wychodzi ponad 99.75% szansa ze donosil
ale o nim wiemy o wiele wiele wiecej, dodatkowych kilka
prarametrow istnieje ktorych indywidualne szane
mozan probowac oszacowac.
Nothing's perfect, ale szanse 40:1 sa bardzo wymowne
i pozwalaja uzmyslowic przecietnemu czytelnikowi
z czym/kim ma do czynienia.
Basia
andal
2018-03-30 03:42:47 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Andrew Karts
Zla konkluzje, Basiu. W rzeczywistosci z metody wynika, za kazdy,
niezaleznie czy wspolpracowal, czy tez nie, mial dokladnie takie same
szanse wyjazdu na kazdym etapie, czyli 50%.
Oczywiscie mozna argumentowac ze przy wyjezdzie na zagraniczna fuche na
Zachow presja na wspolprace mogla byc mniejsze i prawdopodobienstwo
mniejsze nizeli 50%, ale to zalezy od jednostki, ktos kto byl
pracownikiem jakiegos Czerwonego Uniwersytetu mogl miec szanse wieksze,
...presje wieksza.
Biore wiec na fifty-fifty, mogl sie zgodzic mogl nie. I tak powtarzam
za kazdym podejsciem.
Jak ktos ma inny szacunek to zachecam do podstawiania do wzoru innych
prawdopodobienstw. Jezeli ktos uwaza ze szansa werbunku byla 1 na 4,
25% to do wzoru podstawic 0.75 i ponozenie przez ta liczbe obnizy szanse
wspolpracy o jedna czwarta tylko, a nie jak wczesniej o polowe.
Wyjsciwym zalozeniem jest tez ze 1 na 20 Polakow donosil w jakis tam
spsosob kapowal. To moj szacunek.
Jezeli sie ktos nie zgadza moze zamiast 95% podstawic np 99% czyli ze 1
na 100 byl w Komunie szpiclem.
Tak jak pisalam numeryczna zabawa dla lubiejacych abstakcyjne
matematyczne kalkulacje, ale pozytek jest taki ze pozwala na
uzmyslowienie sobie poprzez relatywne porownanie szans dla normalnych
osob z tymi ktore gdzies robily kariery za Komuny, byly selekcjonowane
do wyjazdow zagranicznych na Zachod, itp.
Basia
Nie sposob dociec kto juz wcvzesniej zarejestrowany a kto rokujacy
jedynie nadzieje, a na kogo rutynowo wywierano presje o wspolprace
...wiec metodyka z braku informacji opiera sie na obnizaniu szans po
rowno kazdemu za kazdym kolejnym podejsciem.
3 razy wyjezdzal za Komuny czy w Stanie Wojennym na zagraniczne fuchy 3
razy obnizka szans po x0.5 wychodzi takiemu delikwentowi ze ma 88.125%
szanse ze wspolpracowal, jak wyszlo panu Leszkowi.
Piotrowi wychodzi ponad 99.75% szansa ze donosil ale o nim wiemy o
wiele wiele wiecej, dodatkowych kilka prarametrow istnieje ktorych
indywidualne szane mozan probowac oszacowac.
Nothing's perfect, ale szanse 40:1 sa bardzo wymowne i pozwalaja
uzmyslowic przecietnemu czytelnikowi z czym/kim ma do czynienia.
Basia
Baska, Twoje wyliczenia o kant duszy potluc

jak mozna porownac kogos kto podpisal lojalke pod presja z takim
ochotnikiem od Jaskota ?

jakosc tego pierwszego to 1/100 tego co uczen Jaskota ma w jednym
zarekawku !
Taras Bulba
2018-03-30 04:41:33 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Post by Basia
Post by Andrew Karts
Zla konkluzje, Basiu. W rzeczywistosci z metody wynika, za kazdy, niezaleznie czy wspolpracowal, czy tez nie, mial dokladnie takie same szanse wyjazdu na kazdym etapie, czyli 50%.
Oczywiscie mozna argumentowac ze przy wyjezdzie
na zagraniczna fuche na Zachow presja na wspolprace
mogla byc mniejsze i prawdopodobienstwo mniejsze
nizeli 50%, ale to zalezy od jednostki, ktos kto
byl pracownikiem jakiegos Czerwonego Uniwersytetu
mogl miec szanse wieksze, ...presje wieksza.
Biore wiec na fifty-fifty, mogl sie zgodzic mogl
nie. I tak powtarzam za kazdym podejsciem.
Jak ktos ma inny szacunek to zachecam do podstawiania
do wzoru innych prawdopodobienstw. Jezeli ktos uwaza
ze szansa werbunku byla 1 na 4, 25% to do wzoru podstawic
0.75 i ponozenie przez ta liczbe obnizy szanse wspolpracy
o jedna czwarta tylko, a nie jak wczesniej o polowe.
Wyjsciwym zalozeniem jest tez ze 1 na 20 Polakow
donosil w jakis tam spsosob kapowal. To moj szacunek.
Jezeli sie ktos nie zgadza moze zamiast 95% podstawic
np 99% czyli ze 1 na 100 byl w Komunie szpiclem.
Tak jak pisalam numeryczna zabawa dla lubiejacych
abstakcyjne matematyczne kalkulacje, ale pozytek
jest taki ze pozwala na uzmyslowienie sobie poprzez
relatywne porownanie szans dla normalnych osob z
tymi ktore gdzies robily kariery za Komuny, byly selekcjonowane
do wyjazdow zagranicznych na Zachod, itp.
Basia
Post by Basia
Nie sposob dociec kto juz wcvzesniej zarejestrowany
a kto rokujacy jedynie nadzieje, a na kogo rutynowo
wywierano presje o wspolprace ...wiec metodyka
z braku informacji opiera sie na obnizaniu szans
po rowno kazdemu za kazdym kolejnym podejsciem.
3 razy wyjezdzal za Komuny czy w Stanie Wojennym
na zagraniczne fuchy 3 razy obnizka szans po x0.5
wychodzi takiemu delikwentowi ze ma 88.125% szanse
ze wspolpracowal, jak wyszlo panu Leszkowi.
Piotrowi wychodzi ponad 99.75% szansa ze donosil
ale o nim wiemy o wiele wiele wiecej, dodatkowych kilka
prarametrow istnieje ktorych indywidualne szane
mozan probowac oszacowac.
Nothing's perfect, ale szanse 40:1 sa bardzo wymowne
i pozwalaja uzmyslowic przecietnemu czytelnikowi
z czym/kim ma do czynienia.
Basia
Widze to nieco inaczej.

Zalozmy, ze mamy dwie osoby konkurujace o to samo miejce. Sa to A i B. W populacji poczatkowej mamy 5% osobnikow A i 95% osobnikow B. I maja na to szanse w 3 roznych nie majacych na siebie wplywu przypadkach. Spojrzmy na szereg scenariuszy:

1. Szanse 50/50 dla A i B, a wiec rowne szanse

o.5 x 0.5 x 0.5 = 0.125 lub tez 12.5 szansy na 100 dla obydwu.

Wynik: remis

2. Szanse 60/40 na korzysc A w stosunku do B

0.6 x 0.6 x 0.6 = 0.216 tj 21.6 na 100 dla A
0.4 x 0.4 x 0.4 = 0.046 tj 4.6 na 100 dla B

Wynik: 4-5 razy lepsze szanse dla A

3. Zaczniejmy faworyzowac A jeszcze bardziej tj 70/30

0.7 x 0.7 x 0.7 = 0.343 tj 34.3 na 100 dla A
0.3 x 0.3 x 0.3 = 0.027 tj 2.7 na 100 dla B
Wynik 12-13 lepsze szanse dla A.

A w realnym zyciu przy faworyzowaniu ta rozpietosc szans moze byc znacznie wieksza, zwlaszcza tam gdzie cos zaczyna byc warunkiem zasadniczym z pewnymi tylko wyjatkami.

Przy scenariuszu 3, jakie mamy szanse spotkania A vs B.

Dla A bedzie to 0.343 x 0.05 = 0.0171 lub 1.71
Dla B bedzie to 0.027 x 0.95 = 0.0256 lub 2.56

Tak wiec w populacji wyjsciowej nasza szansa spotkania osobnika A byla 1 na 20 osob ale w populacji koncowej bedzie juz blizsza 2 osobom typu A na 5 spotkanych lub tez 8 na 20 czyli 8 razy wieksza.
Basia
2018-04-03 05:39:48 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Taras Bulba
Post by Basia
Post by Basia
Post by Andrew Karts
Zla konkluzje, Basiu. W rzeczywistosci z metody wynika, za kazdy, niezaleznie czy wspolpracowal, czy tez nie, mial dokladnie takie same szanse wyjazdu na kazdym etapie, czyli 50%.
Oczywiscie mozna argumentowac ze przy wyjezdzie
na zagraniczna fuche na Zachow presja na wspolprace
mogla byc mniejsze i prawdopodobienstwo mniejsze
nizeli 50%, ale to zalezy od jednostki, ktos kto
byl pracownikiem jakiegos Czerwonego Uniwersytetu
mogl miec szanse wieksze, ...presje wieksza.
Biore wiec na fifty-fifty, mogl sie zgodzic mogl
nie. I tak powtarzam za kazdym podejsciem.
Jak ktos ma inny szacunek to zachecam do podstawiania
do wzoru innych prawdopodobienstw. Jezeli ktos uwaza
ze szansa werbunku byla 1 na 4, 25% to do wzoru podstawic
0.75 i ponozenie przez ta liczbe obnizy szanse wspolpracy
o jedna czwarta tylko, a nie jak wczesniej o polowe.
Wyjsciwym zalozeniem jest tez ze 1 na 20 Polakow
donosil w jakis tam spsosob kapowal. To moj szacunek.
Jezeli sie ktos nie zgadza moze zamiast 95% podstawic
np 99% czyli ze 1 na 100 byl w Komunie szpiclem.
Tak jak pisalam numeryczna zabawa dla lubiejacych
abstakcyjne matematyczne kalkulacje, ale pozytek
jest taki ze pozwala na uzmyslowienie sobie poprzez
relatywne porownanie szans dla normalnych osob z
tymi ktore gdzies robily kariery za Komuny, byly selekcjonowane
do wyjazdow zagranicznych na Zachod, itp.
Basia
Post by Basia
Nie sposob dociec kto juz wcvzesniej zarejestrowany
a kto rokujacy jedynie nadzieje, a na kogo rutynowo
wywierano presje o wspolprace ...wiec metodyka
z braku informacji opiera sie na obnizaniu szans
po rowno kazdemu za kazdym kolejnym podejsciem.
3 razy wyjezdzal za Komuny czy w Stanie Wojennym
na zagraniczne fuchy 3 razy obnizka szans po x0.5
wychodzi takiemu delikwentowi ze ma 88.125% szanse
ze wspolpracowal, jak wyszlo panu Leszkowi.
Piotrowi wychodzi ponad 99.75% szansa ze donosil
ale o nim wiemy o wiele wiele wiecej, dodatkowych kilka
prarametrow istnieje ktorych indywidualne szane
mozan probowac oszacowac.
Nothing's perfect, ale szanse 40:1 sa bardzo wymowne
i pozwalaja uzmyslowic przecietnemu czytelnikowi
z czym/kim ma do czynienia.
Basia
Widze to nieco inaczej.
1. Szanse 50/50 dla A i B, a wiec rowne szanse
o.5 x 0.5 x 0.5 = 0.125 lub tez 12.5 szansy na 100 dla obydwu.
Wynik: remis
2. Szanse 60/40 na korzysc A w stosunku do B
0.6 x 0.6 x 0.6 = 0.216 tj 21.6 na 100 dla A
0.4 x 0.4 x 0.4 = 0.046 tj 4.6 na 100 dla B
Wynik: 4-5 razy lepsze szanse dla A
3. Zaczniejmy faworyzowac A jeszcze bardziej tj 70/30
0.7 x 0.7 x 0.7 = 0.343 tj 34.3 na 100 dla A
0.3 x 0.3 x 0.3 = 0.027 tj 2.7 na 100 dla B
Wynik 12-13 lepsze szanse dla A.
A w realnym zyciu przy faworyzowaniu ta rozpietosc szans moze byc znacznie wieksza, zwlaszcza tam gdzie cos zaczyna byc warunkiem zasadniczym z pewnymi tylko wyjatkami.
Przy scenariuszu 3, jakie mamy szanse spotkania A vs B.
Dla A bedzie to 0.343 x 0.05 = 0.0171 lub 1.71
Dla B bedzie to 0.027 x 0.95 = 0.0256 lub 2.56
Tak wiec w populacji wyjsciowej nasza szansa spotkania osobnika A byla 1 na 20 osob ale w populacji koncowej bedzie juz blizsza 2 osobom typu A na 5 spotkanych lub tez 8 na 20 czyli 8 razy wieksza.
Jak by nie bylo, ja takiego chucpiarza jak Piotr
Trela jeszcze w zyciu nie spotkalam. Szanse sa 1
na setki tysiecy ze takiego sie spotkac.

http://nk.pl/szkola/55419/klasa/12/galeria/9

W dwadziescia pare lat pozniej, juz jako moralny
bankrut, bedzie pouczal Kanadyjczykow ze nigdy nie
spotkal w Polsce prawdziwego Komuniste.

:)))

Nieco pozniej zawita ze swoimi naukami na sciepe!
Jeden na milliony? Wydawalo by sie, ale panskie
obserwacje sugeruja inaczej, na sciepie byl Bobrowski
paru innych podobnych chucpiarzy. Moze cos rzeczywiscie
jest z tymi przwdopodobienstwami inaczej, i sa w realu
wyzsze.

Basia
Piotr
2018-04-03 14:13:27 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Jak by nie bylo, ja takiego chucpiarza jak Piotr
Trela jeszcze w zyciu nie spotkalam.
W lustro Stanislaw Edward Zwolan nie patrzy?

Patrz hucpiarz Zwolan opluwajacy Polakow ktorzy urodzili sie w Polsce, za czy po padku komuny jako "bylych PZPRowcow"?


Albo hucpiarz Zwolan - ktore zapewniajac jaki to on kobieta, w oparciu o swoja "kobieca" zdolnosc rozpoznawania twarzy - "rozpoznal" w jakims pierwszoklasiscie sprzed pol wieku - przyszlego komucha/ubeka?

Albo hucpiarz Zwolan, ktory bez zadnych faktow poza byc moze jego
doswiadczeniami z prostytutkami - oglaszal ze kobiety jadace bez mezczyzny na Sylwestra w Kolonii to "kurwy" i "wyuzdane suki niemieckie".

Oczyma wyobrazni juz widze te konwersacje:

- Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?

- Pieknys Zwolanie jak gwiazdka na niebie - ale nieudawane kobiety z Kolonii piekniejsze od Ciebie"

- [Zwolan ciskajac lusterko o podloge] : -To "kurwy" i "wyuzdane suki niemieckie", kurwy, kurwy, kurwy (voice trailing off...)
u2
2018-04-03 16:35:16 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Piotr
- [Zwolan ciskajac lusterko o podloge] : -To "kurwy" i "wyuzdane suki niemieckie", kurwy, kurwy, kurwy (voice trailing off...)
ptysiu pieni się, piękny dzień:)))))))))))))
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
Basia
2018-04-03 22:02:08 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Piotr
Post by Basia
Jak by nie bylo, ja takiego chucpiarza jak Piotr
Trela jeszcze w zyciu nie spotkalam.
W lustro Stanislaw Edward Zwolan nie patrzy?
Patrz hucpiarz Zwolan opluwajacy Polakow ktorzy urodzili sie w Polsce, za czy po padku komuny jako "bylych PZPRowcow"?
Albo hucpiarz Zwolan - ktore zapewniajac jaki to on kobieta, w oparciu o swoja "kobieca" zdolnosc rozpoznawania twarzy - "rozpoznal" w jakims pierwszoklasiscie sprzed pol wieku - przyszlego komucha/ubeka?
Albo hucpiarz Zwolan, ktory bez zadnych faktow poza byc moze jego
doswiadczeniami z prostytutkami - oglaszal ze kobiety jadace bez mezczyzny na Sylwestra w Kolonii to "kurwy" i "wyuzdane suki niemieckie".
- Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?
- Pieknys Zwolanie jak gwiazdka na niebie - ale nieudawane kobiety z Kolonii piekniejsze od Ciebie"
- [Zwolan ciskajac lusterko o podloge] : -To "kurwy" i "wyuzdane suki niemieckie", kurwy, kurwy, kurwy (voice trailing off...)
Widze ze Piotr Trela zareagowal jak na hucpiarza
przystalo, czyli idac w zaparte, zapodajac znowu
te same klamstwa.

Mam teraz niby po raz setny tlumaczyc ze nigdy nie
nasmiewalam sie z ludzi za to tylko ze urodzili sie
w komunistycznej Polsce, ...ze Trele identyfikowalam
na podstawie podobienstw do wspolczesnego zdjecia a
nie intuicji, ...ze w Kolonii wszelkie poszlaki, oraz
brak oskarzenia sadu sugeruja ze "ofiarami" byly
zwykle kurwy w poszukiwaniu kolorowego fallusa?

Mam tracic czas, bo Trela z tupetem
oferuje znowu swoj felerny towar: klamliwe
moralizatorstwo moralnego bankruta, ponad 97
procentowe prawdopodobienstwo donosicielstwa,
Jaskotowe od dziecinstwa wychowanie, doswiadczenie
z Czerwonego Uniwersytetu, przynaleznosc partyjna,
autyzm (?).

To wzystko to pakiet jaki ta postac soba oferuje.
Ktos to kupuje?

Basia
Andrew Karts
2018-04-03 19:41:09 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Wyzsze. Dlatego, ze w rzeczywistosci nie bylo takiej przypadkowosci.
Swoja droga white-wash dla anarchistycznego lewactwa. Nie byla to wiec rewolucja socjalna ale przewrot polityczny w ktorym pseudokomunisci utracili wladze,
Basia
2018-04-06 03:35:52 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Andrew Karts
Wyzsze. Dlatego, ze w rzeczywistosci nie bylo takiej przypadkowosci.
Z pewnoscia ma pan racje.

Moje modelowe szacunki fifty-fifty dla kazdego podejscia,
kazdego indywidualnego parametru sa bardzo konserwatywne,
i to zaznaczalam.

Wielu ludzi czesto bylo powiazanych w taki czy inny
sposob i absolutnie (!) nie mialo opcji 50/50 czyli
odmowic wspolpracy albo nie odmowic, wedle wlasnego
widzi-mi-sie. Tak spoleczenstwo totalitarnego Panstwa,
nie dzialala, i tak nie dzialalo w PRL'u.

Basia poruszala temat kolaboracji/donosicielstwa na
terenach po-niemieckich, ....ze donosicielstwo bylo
tam znacznie powszechniejsze! Byc moze wielokrotnie
wyzsze.

Sadze ze moglo to wynikac nie tylko z naplywowej
ludnosci, szabrownikow, za-Bugowcow, czy folksdojczy,
ale przedewszystkim za sprawa calkiem innych stosunkow
wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych.

Gdzie w Polsce wlasciwej gdy nastapila zmiena ustroju
to zwykli ludzie w wiekszosci zachowali tytuly wlasnosci
do swoich pomniejszych nieruchomosci- gruntow, mieszkan,
domow. Niektorym dokwaterowano lokatorow, ale w zasadzie
tyle. Nie mam na mysli oczywiscie kamienicznikow,
czu obszarnikow, a zwykly populus.

I taka zwykla osoba zamieszkujaca Polske proper, ktora
zachowala tytul do swojej wlasnosci mogla sobie pozwolic
nie wspolpracowac z Bezpieka, odmowic ofercie czy naciskom
wspolpracy, donosicielstwa.

Stosunki wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych byly calkiem
odmienne od reszty Polski. Tam wlascicielem i zarzadca
wszelakiej wlasnosci automatycznie staklo sie Panstwo,

...i od tego Ludowego Panstwa, jego wladz, w duzym stopniu
jezeli nie przewazajacym zalezalo kto obejmie w posiadanie
czy uzytkowanie taka posesje a nie inna. Gdzie bedzie mieszkal
gdzie gospodarowal zalezne bylo od Ludowej wladzy.

To kreowalo szalona obligacje, zaleznosc, rzutujaca pozniej
na mozliwosc odmowy wspoplpracy z Bezpieka wladzy Ludowej.
Tak zobligowana osoba w zasadzi nie mogla odmowic, a tak wlasnie
cale miliony populacji zostaly poprzez stosunki wlasnosci
zobligowane nowemu systemowi, nowej wladzy.

Do dzisiaj widac na mapkach wyborczych jak calkiem
inaczej glosuja w wyborach na tych wlasnie terenach
po-niemieckich, wszedzie tam gdzie tytul wlasnosci
czy powiernictwo gruntow, nieruchomosci zostalo
mediowane bezposrednio przez Panstwo. Komasacja
gruntow w Polsce tez kreowala podobna zaleznosc
ale o wiele mniejsza.

Na Ziemiach Odzyskanych bylo donosicieli o kilka
magnitud wieksze nizeli w Polsce wlasciwej,

...taka jest Basi teza.

http://www.newsweek.pl/polska/wybory-prezydenckie-2015-wyniki-i-frekwencja-na-mapie,artykuly,363932,1,1,1.html

Basia
Post by Andrew Karts
Swoja droga white-wash dla anarchistycznego lewactwa. Nie byla to wiec rewolucja socjalna ale przewrot polityczny w ktorym pseudokomunisci utracili wladze,
Basia
2018-04-06 03:41:26 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Post by Andrew Karts
Wyzsze. Dlatego, ze w rzeczywistosci nie bylo takiej przypadkowosci.
Z pewnoscia ma pan racje.
Moje modelowe szacunki fifty-fifty dla kazdego podejscia,
kazdego indywidualnego parametru sa bardzo konserwatywne,
i to zaznaczalam.
Wielu ludzi czesto bylo powiazanych w taki czy inny
sposob i absolutnie (!) nie mialo opcji 50/50 czyli
odmowic wspolpracy albo nie odmowic, wedle wlasnego
widzi-mi-sie. Tak spoleczenstwo totalitarnego Panstwa,
nie dzialala, i tak nie dzialalo w PRL'u.
Basia poruszala temat kolaboracji/donosicielstwa na
terenach po-niemieckich, ....ze donosicielstwo bylo
tam znacznie powszechniejsze! Byc moze wielokrotnie
wyzsze.
Sadze ze moglo to wynikac nie tylko z naplywowej
ludnosci, szabrownikow, za-Bugowcow, czy folksdojczy,
ale przedewszystkim za sprawa calkiem innych stosunkow
wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych.
Gdzie w Polsce wlasciwej gdy nastapila zmiena ustroju
to zwykli ludzie w wiekszosci zachowali tytuly wlasnosci
do swoich pomniejszych nieruchomosci- gruntow, mieszkan,
domow. Niektorym dokwaterowano lokatorow, ale w zasadzie
tyle. Nie mam na mysli oczywiscie kamienicznikow,
czu obszarnikow, a zwykly populus.
I taka zwykla osoba zamieszkujaca Polske proper, ktora
zachowala tytul do swojej wlasnosci mogla sobie pozwolic
nie wspolpracowac z Bezpieka, odmowic ofercie czy naciskom
wspolpracy, donosicielstwa.
Stosunki wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych byly calkiem
odmienne od reszty Polski. Tam wlascicielem i zarzadca
wszelakiej wlasnosci automatycznie staklo sie Panstwo,
...i od tego Ludowego Panstwa, jego wladz, w duzym stopniu
jezeli nie przewazajacym zalezalo kto obejmie w posiadanie
czy uzytkowanie taka posesje a nie inna. Gdzie bedzie mieszkal
gdzie gospodarowal zalezne bylo od Ludowej wladzy.
To kreowalo szalona obligacje, zaleznosc, rzutujaca pozniej
na mozliwosc odmowy wspoplpracy z Bezpieka wladzy Ludowej.
Tak zobligowana osoba w zasadzi nie mogla odmowic, a tak wlasnie
cale miliony populacji zostaly poprzez stosunki wlasnosci
zobligowane nowemu systemowi, nowej wladzy.
Do dzisiaj widac na mapkach wyborczych jak calkiem
inaczej glosuja w wyborach na tych wlasnie terenach
po-niemieckich, wszedzie tam gdzie tytul wlasnosci
czy powiernictwo gruntow, nieruchomosci zostalo
mediowane bezposrednio przez Panstwo. Komasacja
gruntow w Polsce tez kreowala podobna zaleznosc
ale o wiele mniejsza.
Na Ziemiach Odzyskanych bylo donosicieli o kilka
magnitud wieksze nizeli w Polsce wlasciwej,
...taka jest Basi teza.
http://www.newsweek.pl/polska/wybory-prezydenckie-2015-wyniki-i-frekwencja-na-mapie,artykuly,363932,1,1,1.html
Loading Image...

Basia
Basia
2018-04-06 20:21:55 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Post by Basia
Post by Andrew Karts
Wyzsze. Dlatego, ze w rzeczywistosci nie bylo takiej przypadkowosci.
Z pewnoscia ma pan racje.
Moje modelowe szacunki fifty-fifty dla kazdego podejscia,
kazdego indywidualnego parametru sa bardzo konserwatywne,
i to zaznaczalam.
Wielu ludzi czesto bylo powiazanych w taki czy inny
sposob i absolutnie (!) nie mialo opcji 50/50 czyli
odmowic wspolpracy albo nie odmowic, wedle wlasnego
widzi-mi-sie. Tak spoleczenstwo totalitarnego Panstwa,
nie dzialala, i tak nie dzialalo w PRL'u.
Basia poruszala temat kolaboracji/donosicielstwa na
terenach po-niemieckich, ....ze donosicielstwo bylo
tam znacznie powszechniejsze! Byc moze wielokrotnie
wyzsze.
Sadze ze moglo to wynikac nie tylko z naplywowej
ludnosci, szabrownikow, za-Bugowcow, czy folksdojczy,
ale przedewszystkim za sprawa calkiem innych stosunkow
wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych.
Gdzie w Polsce wlasciwej gdy nastapila zmiena ustroju
to zwykli ludzie w wiekszosci zachowali tytuly wlasnosci
do swoich pomniejszych nieruchomosci- gruntow, mieszkan,
domow. Niektorym dokwaterowano lokatorow, ale w zasadzie
tyle. Nie mam na mysli oczywiscie kamienicznikow,
czu obszarnikow, a zwykly populus.
I taka zwykla osoba zamieszkujaca Polske proper, ktora
zachowala tytul do swojej wlasnosci mogla sobie pozwolic
nie wspolpracowac z Bezpieka, odmowic ofercie czy naciskom
wspolpracy, donosicielstwa.
Stosunki wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych byly calkiem
odmienne od reszty Polski. Tam wlascicielem i zarzadca
wszelakiej wlasnosci automatycznie staklo sie Panstwo,
...i od tego Ludowego Panstwa, jego wladz, w duzym stopniu
jezeli nie przewazajacym zalezalo kto obejmie w posiadanie
czy uzytkowanie taka posesje a nie inna. Gdzie bedzie mieszkal
gdzie gospodarowal zalezne bylo od Ludowej wladzy.
To kreowalo szalona obligacje, zaleznosc, rzutujaca pozniej
na mozliwosc odmowy wspoplpracy z Bezpieka wladzy Ludowej.
Tak zobligowana osoba w zasadzi nie mogla odmowic, a tak wlasnie
cale miliony populacji zostaly poprzez stosunki wlasnosci
zobligowane nowemu systemowi, nowej wladzy.
Do dzisiaj widac na mapkach wyborczych jak calkiem
inaczej glosuja w wyborach na tych wlasnie terenach
po-niemieckich, wszedzie tam gdzie tytul wlasnosci
czy powiernictwo gruntow, nieruchomosci zostalo
mediowane bezposrednio przez Panstwo. Komasacja
gruntow w Polsce tez kreowala podobna zaleznosc
ale o wiele mniejsza.
Na Ziemiach Odzyskanych bylo donosicieli o kilka
magnitud wieksze nizeli w Polsce wlasciwej,
...taka jest Basi teza.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Kto ma na po-niemieckich terenach chciec
wspierac lustracje, oczyszczanie srodowisk
sadowych czy akademickich, innych z wplywow
agentury, albo chciec odtajniac przeszlosc
gdy w co drugiej bez mala rodzinie byli na Ziemiach
Odzyskanych donosiciele, kolaboranci.

Niejeden mieszkaniec zachodniej Polski chcialby
by Polska przestala istniec, by administracje nad
po-niemieckimi terenami Ziemiemi przejela Bruksela
albo Berlin. To zrozumiale dzialanie we wlasnym
interesie.

Tak wyglada rzeczywistosc na Zachodzie Polski,
i to, ten strach przed odtajnieniem przeszlosci
decyduje o roznicach w preferencji politycznej.

Tu mala uwaga, sprawa dotyczy tez sciepy, ktora
jest w przewazajacej mierze zdominowana przez
populacje z po-niemieckich terenow. Okolo 80
procent piszacych na soc.culture,polish to mieszkancy,
czy byli mieszkancy Ziem Odzyskanych.

https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/a79761743937703e731388835c935bfc..jpg

Basia
u2
2018-04-06 20:23:57 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
gdy w co drugiej bez mala rodzinie byli na Ziemiach
Odzyskanych donosiciele, kolaboranci.
te przebieraniec, chyba w twojej, bo w większości Polacy to uczciwi
ludzie, nie tacy zaprzańcy jak ty:)
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
andal
2018-04-06 21:24:49 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Post by Basia
Post by Andrew Karts
Wyzsze. Dlatego, ze w rzeczywistosci nie bylo takiej
przypadkowosci.
Z pewnoscia ma pan racje.
Moje modelowe szacunki fifty-fifty dla kazdego podejscia,
kazdego indywidualnego parametru sa bardzo konserwatywne,
i to zaznaczalam.
Wielu ludzi czesto bylo powiazanych w taki czy inny sposob i
absolutnie (!) nie mialo opcji 50/50 czyli odmowic wspolpracy albo
nie odmowic, wedle wlasnego widzi-mi-sie. Tak spoleczenstwo
totalitarnego Panstwa,
nie dzialala, i tak nie dzialalo w PRL'u.
Basia poruszala temat kolaboracji/donosicielstwa na terenach
po-niemieckich, ....ze donosicielstwo bylo tam znacznie
powszechniejsze! Byc moze wielokrotnie wyzsze.
Sadze ze moglo to wynikac nie tylko z naplywowej ludnosci,
szabrownikow, za-Bugowcow, czy folksdojczy,
ale przedewszystkim za sprawa calkiem innych stosunkow wlasnosci na
Ziemiach Odzyskanych.
Gdzie w Polsce wlasciwej gdy nastapila zmiena ustroju to zwykli
ludzie w wiekszosci zachowali tytuly wlasnosci do swoich pomniejszych
nieruchomosci- gruntow, mieszkan,
domow. Niektorym dokwaterowano lokatorow, ale w zasadzie tyle. Nie
mam na mysli oczywiscie kamienicznikow,
czu obszarnikow, a zwykly populus.
I taka zwykla osoba zamieszkujaca Polske proper, ktora zachowala
tytul do swojej wlasnosci mogla sobie pozwolic nie wspolpracowac z
Bezpieka, odmowic ofercie czy naciskom wspolpracy, donosicielstwa.
Stosunki wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych byly calkiem odmienne od
reszty Polski. Tam wlascicielem i zarzadca wszelakiej wlasnosci
automatycznie staklo sie Panstwo,
...i od tego Ludowego Panstwa, jego wladz, w duzym stopniu jezeli nie
przewazajacym zalezalo kto obejmie w posiadanie czy uzytkowanie taka
posesje a nie inna. Gdzie bedzie mieszkal gdzie gospodarowal zalezne
bylo od Ludowej wladzy.
To kreowalo szalona obligacje, zaleznosc, rzutujaca pozniej na
mozliwosc odmowy wspoplpracy z Bezpieka wladzy Ludowej.
Tak zobligowana osoba w zasadzi nie mogla odmowic, a tak wlasnie cale
miliony populacji zostaly poprzez stosunki wlasnosci zobligowane
nowemu systemowi, nowej wladzy.
Do dzisiaj widac na mapkach wyborczych jak calkiem inaczej glosuja w
wyborach na tych wlasnie terenach po-niemieckich, wszedzie tam gdzie
tytul wlasnosci czy powiernictwo gruntow, nieruchomosci zostalo
mediowane bezposrednio przez Panstwo. Komasacja gruntow w Polsce tez
kreowala podobna zaleznosc ale o wiele mniejsza.
Na Ziemiach Odzyskanych bylo donosicieli o kilka magnitud wieksze
nizeli w Polsce wlasciwej,
...taka jest Basi teza.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/
a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Kto ma na po-niemieckich terenach chciec wspierac lustracje,
oczyszczanie srodowisk sadowych czy akademickich, innych z wplywow
agentury, albo chciec odtajniac przeszlosc gdy w co drugiej bez mala
rodzinie byli na Ziemiach Odzyskanych donosiciele, kolaboranci.
Niejeden mieszkaniec zachodniej Polski chcialby by Polska przestala
istniec, by administracje nad po-niemieckimi terenami Ziemiemi przejela
Bruksela albo Berlin. To zrozumiale dzialanie we wlasnym interesie.
Tak wyglada rzeczywistosc na Zachodzie Polski,
i to, ten strach przed odtajnieniem przeszlosci decyduje o roznicach w
preferencji politycznej.
Tu mala uwaga, sprawa dotyczy tez sciepy, ktora jest w przewazajacej
mierze zdominowana przez populacje z po-niemieckich terenow. Okolo 80
procent piszacych na soc.culture,polish to mieszkancy,
czy byli mieszkancy Ziem Odzyskanych.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/
a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Basia
jak to obliczylas ?
u2
2018-04-06 21:40:03 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by andal
jak to obliczylas ?
te żydu, przeca to mężczyzna, żadna kobieta:))))))))))
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
Basia
2018-04-06 23:38:15 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Post by Basia
Post by Basia
Post by Andrew Karts
Wyzsze. Dlatego, ze w rzeczywistosci nie bylo takiej
przypadkowosci.
Z pewnoscia ma pan racje.
Moje modelowe szacunki fifty-fifty dla kazdego podejscia,
kazdego indywidualnego parametru sa bardzo konserwatywne,
i to zaznaczalam.
Wielu ludzi czesto bylo powiazanych w taki czy inny sposob i
absolutnie (!) nie mialo opcji 50/50 czyli odmowic wspolpracy albo
nie odmowic, wedle wlasnego widzi-mi-sie. Tak spoleczenstwo
totalitarnego Panstwa,
nie dzialala, i tak nie dzialalo w PRL'u.
Basia poruszala temat kolaboracji/donosicielstwa na terenach
po-niemieckich, ....ze donosicielstwo bylo tam znacznie
powszechniejsze! Byc moze wielokrotnie wyzsze.
Sadze ze moglo to wynikac nie tylko z naplywowej ludnosci,
szabrownikow, za-Bugowcow, czy folksdojczy,
ale przedewszystkim za sprawa calkiem innych stosunkow wlasnosci na
Ziemiach Odzyskanych.
Gdzie w Polsce wlasciwej gdy nastapila zmiena ustroju to zwykli
ludzie w wiekszosci zachowali tytuly wlasnosci do swoich pomniejszych
nieruchomosci- gruntow, mieszkan,
domow. Niektorym dokwaterowano lokatorow, ale w zasadzie tyle. Nie
mam na mysli oczywiscie kamienicznikow,
czu obszarnikow, a zwykly populus.
I taka zwykla osoba zamieszkujaca Polske proper, ktora zachowala
tytul do swojej wlasnosci mogla sobie pozwolic nie wspolpracowac z
Bezpieka, odmowic ofercie czy naciskom wspolpracy, donosicielstwa.
Stosunki wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych byly calkiem odmienne od
reszty Polski. Tam wlascicielem i zarzadca wszelakiej wlasnosci
automatycznie staklo sie Panstwo,
...i od tego Ludowego Panstwa, jego wladz, w duzym stopniu jezeli nie
przewazajacym zalezalo kto obejmie w posiadanie czy uzytkowanie taka
posesje a nie inna. Gdzie bedzie mieszkal gdzie gospodarowal zalezne
bylo od Ludowej wladzy.
To kreowalo szalona obligacje, zaleznosc, rzutujaca pozniej na
mozliwosc odmowy wspoplpracy z Bezpieka wladzy Ludowej.
Tak zobligowana osoba w zasadzi nie mogla odmowic, a tak wlasnie cale
miliony populacji zostaly poprzez stosunki wlasnosci zobligowane
nowemu systemowi, nowej wladzy.
Do dzisiaj widac na mapkach wyborczych jak calkiem inaczej glosuja w
wyborach na tych wlasnie terenach po-niemieckich, wszedzie tam gdzie
tytul wlasnosci czy powiernictwo gruntow, nieruchomosci zostalo
mediowane bezposrednio przez Panstwo. Komasacja gruntow w Polsce tez
kreowala podobna zaleznosc ale o wiele mniejsza.
Na Ziemiach Odzyskanych bylo donosicieli o kilka magnitud wieksze
nizeli w Polsce wlasciwej,
...taka jest Basi teza.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/
a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Kto ma na po-niemieckich terenach chciec wspierac lustracje,
oczyszczanie srodowisk sadowych czy akademickich, innych z wplywow
agentury, albo chciec odtajniac przeszlosc gdy w co drugiej bez mala
rodzinie byli na Ziemiach Odzyskanych donosiciele, kolaboranci.
Niejeden mieszkaniec zachodniej Polski chcialby by Polska przestala
istniec, by administracje nad po-niemieckimi terenami Ziemiemi przejela
Bruksela albo Berlin. To zrozumiale dzialanie we wlasnym interesie.
Tak wyglada rzeczywistosc na Zachodzie Polski,
i to, ten strach przed odtajnieniem przeszlosci decyduje o roznicach w
preferencji politycznej.
Tu mala uwaga, sprawa dotyczy tez sciepy, ktora jest w przewazajacej
mierze zdominowana przez populacje z po-niemieckich terenow. Okolo 80
procent piszacych na soc.culture,polish to mieszkancy,
czy byli mieszkancy Ziem Odzyskanych.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/
a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Basia
jak to obliczylas ?
Nie potrzebne sa zadne obliczenia,
wiekszosc piszacych podawala skad
sa z Polski, skad pochodza.

Okolo 80 procent ludzi piszacych
na soc.culture.polish w ostatniej dekadzie
to ludzie albo z terenow po-niemieckich
albo z terenow przygranicznych.

Skad DaLancia jest bo zapomnialam?

Basia
Basia
2018-04-06 23:40:11 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Post by Basia
Post by Basia
Post by Basia
Post by Andrew Karts
Wyzsze. Dlatego, ze w rzeczywistosci nie bylo takiej
przypadkowosci.
Z pewnoscia ma pan racje.
Moje modelowe szacunki fifty-fifty dla kazdego podejscia,
kazdego indywidualnego parametru sa bardzo konserwatywne,
i to zaznaczalam.
Wielu ludzi czesto bylo powiazanych w taki czy inny sposob i
absolutnie (!) nie mialo opcji 50/50 czyli odmowic wspolpracy albo
nie odmowic, wedle wlasnego widzi-mi-sie. Tak spoleczenstwo
totalitarnego Panstwa,
nie dzialala, i tak nie dzialalo w PRL'u.
Basia poruszala temat kolaboracji/donosicielstwa na terenach
po-niemieckich, ....ze donosicielstwo bylo tam znacznie
powszechniejsze! Byc moze wielokrotnie wyzsze.
Sadze ze moglo to wynikac nie tylko z naplywowej ludnosci,
szabrownikow, za-Bugowcow, czy folksdojczy,
ale przedewszystkim za sprawa calkiem innych stosunkow wlasnosci na
Ziemiach Odzyskanych.
Gdzie w Polsce wlasciwej gdy nastapila zmiena ustroju to zwykli
ludzie w wiekszosci zachowali tytuly wlasnosci do swoich pomniejszych
nieruchomosci- gruntow, mieszkan,
domow. Niektorym dokwaterowano lokatorow, ale w zasadzie tyle. Nie
mam na mysli oczywiscie kamienicznikow,
czu obszarnikow, a zwykly populus.
I taka zwykla osoba zamieszkujaca Polske proper, ktora zachowala
tytul do swojej wlasnosci mogla sobie pozwolic nie wspolpracowac z
Bezpieka, odmowic ofercie czy naciskom wspolpracy, donosicielstwa.
Stosunki wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych byly calkiem odmienne od
reszty Polski. Tam wlascicielem i zarzadca wszelakiej wlasnosci
automatycznie staklo sie Panstwo,
...i od tego Ludowego Panstwa, jego wladz, w duzym stopniu jezeli nie
przewazajacym zalezalo kto obejmie w posiadanie czy uzytkowanie taka
posesje a nie inna. Gdzie bedzie mieszkal gdzie gospodarowal zalezne
bylo od Ludowej wladzy.
To kreowalo szalona obligacje, zaleznosc, rzutujaca pozniej na
mozliwosc odmowy wspoplpracy z Bezpieka wladzy Ludowej.
Tak zobligowana osoba w zasadzi nie mogla odmowic, a tak wlasnie cale
miliony populacji zostaly poprzez stosunki wlasnosci zobligowane
nowemu systemowi, nowej wladzy.
Do dzisiaj widac na mapkach wyborczych jak calkiem inaczej glosuja w
wyborach na tych wlasnie terenach po-niemieckich, wszedzie tam gdzie
tytul wlasnosci czy powiernictwo gruntow, nieruchomosci zostalo
mediowane bezposrednio przez Panstwo. Komasacja gruntow w Polsce tez
kreowala podobna zaleznosc ale o wiele mniejsza.
Na Ziemiach Odzyskanych bylo donosicieli o kilka magnitud wieksze
nizeli w Polsce wlasciwej,
...taka jest Basi teza.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/
a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Kto ma na po-niemieckich terenach chciec wspierac lustracje,
oczyszczanie srodowisk sadowych czy akademickich, innych z wplywow
agentury, albo chciec odtajniac przeszlosc gdy w co drugiej bez mala
rodzinie byli na Ziemiach Odzyskanych donosiciele, kolaboranci.
Niejeden mieszkaniec zachodniej Polski chcialby by Polska przestala
istniec, by administracje nad po-niemieckimi terenami Ziemiemi przejela
Bruksela albo Berlin. To zrozumiale dzialanie we wlasnym interesie.
Tak wyglada rzeczywistosc na Zachodzie Polski,
i to, ten strach przed odtajnieniem przeszlosci decyduje o roznicach w
preferencji politycznej.
Tu mala uwaga, sprawa dotyczy tez sciepy, ktora jest w przewazajacej
mierze zdominowana przez populacje z po-niemieckich terenow. Okolo 80
procent piszacych na soc.culture,polish to mieszkancy,
czy byli mieszkancy Ziem Odzyskanych.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/
a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Basia
jak to obliczylas ?
Nie potrzebne sa zadne obliczenia,
wiekszosc piszacych podawala skad
sa z Polski, skad pochodza.
Okolo 80 procent ludzi piszacych
na soc.culture.polish w ostatniej dekadzie
to ludzie albo z terenow po-niemieckich
albo z terenow przygranicznych.
Skad DaLancia jest bo zapomnialam?
Nie chodzi mi o dokladna lokacje,
o ile dobrze sobie przypominam gdzies
kiedys chyba pisal ze z podkarpacia
czy cos podobnego. Nie pamietam.

Basia
andal
2018-04-06 23:47:49 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Post by Basia
Post by Basia
Post by Basia
Post by Basia
Post by Andrew Karts
Wyzsze. Dlatego, ze w rzeczywistosci nie bylo takiej
przypadkowosci.
Z pewnoscia ma pan racje.
Moje modelowe szacunki fifty-fifty dla kazdego podejscia,
kazdego indywidualnego parametru sa bardzo konserwatywne,
i to zaznaczalam.
Wielu ludzi czesto bylo powiazanych w taki czy inny sposob i
absolutnie (!) nie mialo opcji 50/50 czyli odmowic wspolpracy
albo nie odmowic, wedle wlasnego widzi-mi-sie. Tak
spoleczenstwo totalitarnego Panstwa,
nie dzialala, i tak nie dzialalo w PRL'u.
Basia poruszala temat kolaboracji/donosicielstwa na terenach
po-niemieckich, ....ze donosicielstwo bylo tam znacznie
powszechniejsze! Byc moze wielokrotnie wyzsze.
Sadze ze moglo to wynikac nie tylko z naplywowej ludnosci,
szabrownikow, za-Bugowcow, czy folksdojczy,
ale przedewszystkim za sprawa calkiem innych stosunkow wlasnosci
na Ziemiach Odzyskanych.
Gdzie w Polsce wlasciwej gdy nastapila zmiena ustroju to zwykli
ludzie w wiekszosci zachowali tytuly wlasnosci do swoich
pomniejszych nieruchomosci- gruntow, mieszkan,
domow. Niektorym dokwaterowano lokatorow, ale w zasadzie tyle.
Nie mam na mysli oczywiscie kamienicznikow,
czu obszarnikow, a zwykly populus.
I taka zwykla osoba zamieszkujaca Polske proper, ktora zachowala
tytul do swojej wlasnosci mogla sobie pozwolic nie wspolpracowac
z Bezpieka, odmowic ofercie czy naciskom wspolpracy,
donosicielstwa.
Stosunki wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych byly calkiem odmienne
od reszty Polski. Tam wlascicielem i zarzadca wszelakiej
wlasnosci automatycznie staklo sie Panstwo,
...i od tego Ludowego Panstwa, jego wladz, w duzym stopniu
jezeli nie przewazajacym zalezalo kto obejmie w posiadanie czy
uzytkowanie taka posesje a nie inna. Gdzie bedzie mieszkal
gdzie gospodarowal zalezne bylo od Ludowej wladzy.
To kreowalo szalona obligacje, zaleznosc, rzutujaca pozniej na
mozliwosc odmowy wspoplpracy z Bezpieka wladzy Ludowej.
Tak zobligowana osoba w zasadzi nie mogla odmowic, a tak wlasnie
cale miliony populacji zostaly poprzez stosunki wlasnosci
zobligowane nowemu systemowi, nowej wladzy.
Do dzisiaj widac na mapkach wyborczych jak calkiem inaczej
glosuja w wyborach na tych wlasnie terenach po-niemieckich,
wszedzie tam gdzie tytul wlasnosci czy powiernictwo gruntow,
nieruchomosci zostalo mediowane bezposrednio przez Panstwo.
Komasacja gruntow w Polsce tez kreowala podobna zaleznosc ale o
wiele mniejsza.
Na Ziemiach Odzyskanych bylo donosicieli o kilka magnitud
wieksze nizeli w Polsce wlasciwej,
...taka jest Basi teza.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/
a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Kto ma na po-niemieckich terenach chciec wspierac lustracje,
oczyszczanie srodowisk sadowych czy akademickich, innych z wplywow
agentury, albo chciec odtajniac przeszlosc gdy w co drugiej bez
mala rodzinie byli na Ziemiach Odzyskanych donosiciele,
kolaboranci.
Niejeden mieszkaniec zachodniej Polski chcialby by Polska przestala
istniec, by administracje nad po-niemieckimi terenami Ziemiemi
przejela Bruksela albo Berlin. To zrozumiale dzialanie we wlasnym
interesie.
Tak wyglada rzeczywistosc na Zachodzie Polski,
i to, ten strach przed odtajnieniem przeszlosci decyduje o
roznicach w preferencji politycznej.
Tu mala uwaga, sprawa dotyczy tez sciepy, ktora jest w
przewazajacej mierze zdominowana przez populacje z po-niemieckich
terenow. Okolo 80 procent piszacych na soc.culture,polish to
mieszkancy,
czy byli mieszkancy Ziem Odzyskanych.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/
a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Basia
jak to obliczylas ?
Nie potrzebne sa zadne obliczenia,
wiekszosc piszacych podawala skad sa z Polski, skad pochodza.
Okolo 80 procent ludzi piszacych na soc.culture.polish w ostatniej
dekadzie to ludzie albo z terenow po-niemieckich albo z terenow
przygranicznych.
Skad DaLancia jest bo zapomnialam?
Nie chodzi mi o dokladna lokacje,
o ile dobrze sobie przypominam gdzies kiedys chyba pisal ze z
podkarpacia czy cos podobnego. Nie pamietam.
Basia
Warszawa
andal
2018-04-06 23:52:03 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by andal
Post by Basia
Post by Basia
Post by Basia
Post by Basia
Post by Basia
Post by Andrew Karts
Wyzsze. Dlatego, ze w rzeczywistosci nie bylo takiej przypadkowosci.
Z pewnoscia ma pan racje.
Moje modelowe szacunki fifty-fifty dla kazdego podejscia,
kazdego indywidualnego parametru sa bardzo konserwatywne,
i to zaznaczalam.
Wielu ludzi czesto bylo powiazanych w taki czy inny sposob i
absolutnie (!) nie mialo opcji 50/50 czyli odmowic wspolpracy
albo nie odmowic, wedle wlasnego widzi-mi-sie. Tak
spoleczenstwo totalitarnego Panstwa,
nie dzialala, i tak nie dzialalo w PRL'u.
Basia poruszala temat kolaboracji/donosicielstwa na terenach
po-niemieckich, ....ze donosicielstwo bylo tam znacznie
powszechniejsze! Byc moze wielokrotnie wyzsze.
Sadze ze moglo to wynikac nie tylko z naplywowej ludnosci,
szabrownikow, za-Bugowcow, czy folksdojczy,
ale przedewszystkim za sprawa calkiem innych stosunkow
wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych.
Gdzie w Polsce wlasciwej gdy nastapila zmiena ustroju to zwykli
ludzie w wiekszosci zachowali tytuly wlasnosci do swoich
pomniejszych nieruchomosci- gruntow, mieszkan,
domow. Niektorym dokwaterowano lokatorow, ale w zasadzie tyle.
Nie mam na mysli oczywiscie kamienicznikow,
czu obszarnikow, a zwykly populus.
I taka zwykla osoba zamieszkujaca Polske proper, ktora
zachowala tytul do swojej wlasnosci mogla sobie pozwolic nie
wspolpracowac z Bezpieka, odmowic ofercie czy naciskom
wspolpracy, donosicielstwa.
Stosunki wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych byly calkiem
odmienne od reszty Polski. Tam wlascicielem i zarzadca
wszelakiej wlasnosci automatycznie staklo sie Panstwo,
...i od tego Ludowego Panstwa, jego wladz, w duzym stopniu
jezeli nie przewazajacym zalezalo kto obejmie w posiadanie czy
uzytkowanie taka posesje a nie inna. Gdzie bedzie mieszkal
gdzie gospodarowal zalezne bylo od Ludowej wladzy.
To kreowalo szalona obligacje, zaleznosc, rzutujaca pozniej na
mozliwosc odmowy wspoplpracy z Bezpieka wladzy Ludowej.
Tak zobligowana osoba w zasadzi nie mogla odmowic, a tak
wlasnie cale miliony populacji zostaly poprzez stosunki
wlasnosci zobligowane nowemu systemowi, nowej wladzy.
Do dzisiaj widac na mapkach wyborczych jak calkiem inaczej
glosuja w wyborach na tych wlasnie terenach po-niemieckich,
wszedzie tam gdzie tytul wlasnosci czy powiernictwo gruntow,
nieruchomosci zostalo mediowane bezposrednio przez Panstwo.
Komasacja gruntow w Polsce tez kreowala podobna zaleznosc ale o
wiele mniejsza.
Na Ziemiach Odzyskanych bylo donosicieli o kilka magnitud
wieksze nizeli w Polsce wlasciwej,
...taka jest Basi teza.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/
a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Kto ma na po-niemieckich terenach chciec wspierac lustracje,
oczyszczanie srodowisk sadowych czy akademickich, innych z wplywow
agentury, albo chciec odtajniac przeszlosc gdy w co drugiej bez
mala rodzinie byli na Ziemiach Odzyskanych donosiciele,
kolaboranci.
Niejeden mieszkaniec zachodniej Polski chcialby by Polska
przestala istniec, by administracje nad po-niemieckimi terenami
Ziemiemi przejela Bruksela albo Berlin. To zrozumiale dzialanie
we wlasnym interesie.
Tak wyglada rzeczywistosc na Zachodzie Polski,
i to, ten strach przed odtajnieniem przeszlosci decyduje o
roznicach w preferencji politycznej.
Tu mala uwaga, sprawa dotyczy tez sciepy, ktora jest w
przewazajacej mierze zdominowana przez populacje z po-niemieckich
terenow. Okolo 80 procent piszacych na soc.culture,polish to
mieszkancy,
czy byli mieszkancy Ziem Odzyskanych.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/
a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Basia
jak to obliczylas ?
Nie potrzebne sa zadne obliczenia,
wiekszosc piszacych podawala skad sa z Polski, skad pochodza.
Okolo 80 procent ludzi piszacych na soc.culture.polish w ostatniej
dekadzie to ludzie albo z terenow po-niemieckich albo z terenow
przygranicznych.
Skad DaLancia jest bo zapomnialam?
Nie chodzi mi o dokladna lokacje,
o ile dobrze sobie przypominam gdzies kiedys chyba pisal ze z
podkarpacia czy cos podobnego. Nie pamietam.
Basia
Warszawa
na Dobrej urodzony, zamieszkaly w Srodmiesciu az do 1976,
fatso
2018-04-06 22:24:06 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Ciekawe obserwacje, Panie Basia i trudno sie z nimi nie zgodzic.
Sciana Zachodnia stanowila po wojnie zaplecze Komuny.Ludzie wyrwani ze swoich
korzeni kresowych,spenetrowani doglebnie przez UB ktore w tym tlumie nowych zasiedlencow wylapywalo intensywnie ukrywajacych sie tam AKowcow i banderowcow.
Masa bardzo plastyczna i latwa do urobienia.
Basia
2018-04-06 23:20:51 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by fatso
Ciekawe obserwacje, Panie Basia i trudno sie z nimi nie zgodzic.
Sciana Zachodnia stanowila po wojnie zaplecze Komuny.Ludzie wyrwani ze swoich
korzeni kresowych,spenetrowani doglebnie przez UB ktore w tym tlumie nowych zasiedlencow wylapywalo intensywnie ukrywajacych sie tam AKowcow i banderowcow.
Masa bardzo plastyczna i latwa do urobienia.
Oczywiscie, panie Fatso, i tak jest wszedzie i w
kazdej skali, wiekszej czy mniejszej. Tam gdzie
ludzie sa przesedlencami z wlasnej woli czy tez nie,
zachowania i motywacje zawsze sa inne nizeli tam
gdzie ludzie zyja z dziada pra-dziada na swojej
ojcowiznie ze tak powiem. W zachodnich USA populacja
jest calkiem inna nizeli we wschodnich, bardziej
dynamiczna ale tez i bardziej impulsywna, sklonna
do przemocy, itp.

W Polsce? Po 200 latach zaborow, dwu wojnach swiatowych,
okupupacji i wymordowaniu 6 milionow ludzi, pozniej
wysiedleniu zdemoralizowanych czesto ocalencow, pozbawieniu
ich wlasnosci prywatnej i zagonieniu gdzies indziej na tereen
kontrolowany w 100% przez Bezpieke i nowey totalitarny system?

Basia nie bez powodu pisze ze Polacy to najbardziej
zdemoralizowany narod/populacja wspolczesnej Europy,
nie liczac ludzi gdzies na Balkanach co w oststnich dekadach
doswiadczyli wojny, mordow na wlasnej skorze.

Polacy na Ziemiach Odzyskanych to niestety w dwojnasob
zdemoralizowana populacja.

Basia
j***@gmail.com
2018-04-07 16:05:22 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Nu, panie fatso... Stalin dobrze wiedział co robi przesuwając Polskę na zachód. Ale zrobił błąd - powinien wyjebać Polaków gdzieś za linię Warty (tak, żeby z przedwojnia gówno nam zostało), a jako zapłatę przyłączyć do nowej Polski cały enerdówek. I wtedy niech mi pan wierzy, żaden PiS nie doszedłby do władzy.

JB

John_Smith
2018-04-06 23:50:45 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Post by Basia
Post by Basia
Post by Andrew Karts
Wyzsze. Dlatego, ze w rzeczywistosci nie bylo takiej przypadkowosci.
Z pewnoscia ma pan racje.
Moje modelowe szacunki fifty-fifty dla kazdego podejscia,
kazdego indywidualnego parametru sa bardzo konserwatywne,
i to zaznaczalam.
Wielu ludzi czesto bylo powiazanych w taki czy inny
sposob i absolutnie (!) nie mialo opcji 50/50 czyli
odmowic wspolpracy albo nie odmowic, wedle wlasnego
widzi-mi-sie. Tak spoleczenstwo totalitarnego Panstwa,
nie dzialala, i tak nie dzialalo w PRL'u.
Basia poruszala temat kolaboracji/donosicielstwa na
terenach po-niemieckich, ....ze donosicielstwo bylo
tam znacznie powszechniejsze! Byc moze wielokrotnie
wyzsze.
Sadze ze moglo to wynikac nie tylko z naplywowej
ludnosci, szabrownikow, za-Bugowcow, czy folksdojczy,
ale przedewszystkim za sprawa calkiem innych stosunkow
wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych.
Gdzie w Polsce wlasciwej gdy nastapila zmiena ustroju
to zwykli ludzie w wiekszosci zachowali tytuly wlasnosci
do swoich pomniejszych nieruchomosci- gruntow, mieszkan,
domow. Niektorym dokwaterowano lokatorow, ale w zasadzie
tyle. Nie mam na mysli oczywiscie kamienicznikow,
czu obszarnikow, a zwykly populus.
I taka zwykla osoba zamieszkujaca Polske proper, ktora
zachowala tytul do swojej wlasnosci mogla sobie pozwolic
nie wspolpracowac z Bezpieka, odmowic ofercie czy naciskom
wspolpracy, donosicielstwa.
Stosunki wlasnosci na Ziemiach Odzyskanych byly calkiem
odmienne od reszty Polski. Tam wlascicielem i zarzadca
wszelakiej wlasnosci automatycznie staklo sie Panstwo,
...i od tego Ludowego Panstwa, jego wladz, w duzym stopniu
jezeli nie przewazajacym zalezalo kto obejmie w posiadanie
czy uzytkowanie taka posesje a nie inna. Gdzie bedzie mieszkal
gdzie gospodarowal zalezne bylo od Ludowej wladzy.
To kreowalo szalona obligacje, zaleznosc, rzutujaca pozniej
na mozliwosc odmowy wspoplpracy z Bezpieka wladzy Ludowej.
Tak zobligowana osoba w zasadzi nie mogla odmowic, a tak wlasnie
cale miliony populacji zostaly poprzez stosunki wlasnosci
zobligowane nowemu systemowi, nowej wladzy.
Do dzisiaj widac na mapkach wyborczych jak calkiem
inaczej glosuja w wyborach na tych wlasnie terenach
po-niemieckich, wszedzie tam gdzie tytul wlasnosci
czy powiernictwo gruntow, nieruchomosci zostalo
mediowane bezposrednio przez Panstwo. Komasacja
gruntow w Polsce tez kreowala podobna zaleznosc
ale o wiele mniejsza.
Na Ziemiach Odzyskanych bylo donosicieli o kilka
magnitud wieksze nizeli w Polsce wlasciwej,
...taka jest Basi teza.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Kto ma na po-niemieckich terenach chciec
wspierac lustracje, oczyszczanie srodowisk
sadowych czy akademickich, innych z wplywow
agentury, albo chciec odtajniac przeszlosc
gdy w co drugiej bez mala rodzinie byli na Ziemiach
Odzyskanych donosiciele, kolaboranci.
Niejeden mieszkaniec zachodniej Polski chcialby
by Polska przestala istniec, by administracje nad
po-niemieckimi terenami Ziemiemi przejela Bruksela
albo Berlin. To zrozumiale dzialanie we wlasnym
interesie.
Tak wyglada rzeczywistosc na Zachodzie Polski,
i to, ten strach przed odtajnieniem przeszlosci
decyduje o roznicach w preferencji politycznej.
Tu mala uwaga, sprawa dotyczy tez sciepy, ktora
jest w przewazajacej mierze zdominowana przez
populacje z po-niemieckich terenow. Okolo 80
procent piszacych na soc.culture,polish to mieszkancy,
czy byli mieszkancy Ziem Odzyskanych.
https://kresy.pl/wp-content/uploads/2017/02/a79761743937703e731388835c935bfc..jpg
Ja, ja...
Bundesamt fur Sicherheit, zapewne, przejal wszystkie teczki od
Ministerium fur Staatssicherheit.

ps: a trzecia kopia na Lubiance...
John_Smith
2018-04-06 23:55:36 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by John_Smith
Ja, ja...
Bundesamt fur Sicherheit, zapewne, przejal wszystkie teczki od
Ministerium fur Staatssicherheit.
ps: a trzecia kopia na Lubiance...
ps:ps: Operationsgruppe Warschau

"8 września 1980 roku, na mocy porozumienia z władzami polskimi,
rozpoczęła działalność Grupa Operacyjna Warszawa (Operationsgruppe
Warschau, OGW), której oficerowie zwerbowali setki agentów."

https://wpolityce.pl/polityka/153786-gdzie-sa-agenci-wschodnioniemieckiej-stasi-ustalenie-ich-nazwisk-wymaga-czasu-ale-jest-mozliwe-jednak-nikomu-sie-nie-spieszy
Taras Bulba
2018-03-28 04:29:06 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Piotr
Post by brat_olin
Post by Piotr
Zalacznik - jak to przeszlosc Bratolina, zuplenie nie
interesuje jego Pierwszego Ucznia.
Bylbym bardzo zobowiazany, p.Piotrze, gdyby przestal
Pan miewac FANTAZJE na moj temat, i przy ludziach.
"Dr. Kleczkowski, Leszek A.
1977: MSci, University of Warsaw, Poland
1977-1981: Junior Researcher, Agriculture University, Warsaw, Poland
1985: PhD, University of Missouri, USA
1985-1986: Postdoc, University of Missouri, USA
1986-1987: Researcher, Agriculture University, Warsaw, Poland
1987-1988: Assistant Professor, Agriculture University, Warsaw, Poland
1988-1990: Postdoc, Washington State University, Pullman, USA"
https://www.upsc.se/researchers/4637-leszek-a-kleczkowski-mechanisms-of-udp-sugar-formation-and-regulation.html#cv-dr-leszek-a-kleczkowski
Sep 1987–Oct 1987 Newcastle University
I skoro Panski Uczen Bulba z mojego wyjazdu na jesieni 1989 zrobil material na dziesiatki watkow w ktorych insynuuje mi ubeckosc - Pan poczeka co zrobi z _takim_ zyciorysem!
Co? NIC nie zrobil ??? A to niespodzianka .... ;-)
====
Piotr
Zapomnial pan, ze to z panem mam spor a nie z nikim innym na tej grupie w przedmiocie kiedy sie latwiej wyjezdzalo, ktory utknal na etapie komu z nas sie latwiej wyjezdzalo, z uwagi na gleboka panska niechec do ujawnienia kilku fragmentow wlasnego zycia. Plus, panskie dobitne oskarzenie, nie tylko pod moim adresem, iz wyjezdzalem na sb-ckim paszporcie. Ja pana o nic takiego tutaj nie oskarzylem. I tyle w tej sprawie, panie Piotrze.
Piotr
2018-03-28 14:56:27 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Taras Bulba
Post by Piotr
Post by brat_olin
Post by Piotr
Zalacznik - jak to przeszlosc Bratolina, zuplenie nie
interesuje jego Pierwszego Ucznia.
Bylbym bardzo zobowiazany, p.Piotrze, gdyby przestal
Pan miewac FANTAZJE na moj temat, i przy ludziach.
"Dr. Kleczkowski, Leszek A.
1977: MSci, University of Warsaw, Poland
1977-1981: Junior Researcher, Agriculture University, Warsaw, Poland
1985: PhD, University of Missouri, USA
1985-1986: Postdoc, University of Missouri, USA
1986-1987: Researcher, Agriculture University, Warsaw, Poland
1987-1988: Assistant Professor, Agriculture University, Warsaw, Poland
1988-1990: Postdoc, Washington State University, Pullman, USA"
https://www.upsc.se/researchers/4637-leszek-a-kleczkowski-mechanisms-of-udp-sugar-formation-and-regulation.html#cv-dr-leszek-a-kleczkowski
Sep 1987–Oct 1987 Newcastle University
I skoro Panski Uczen Bulba z mojego wyjazdu na jesieni 1989 zrobil material na dziesiatki watkow w ktorych insynuuje mi ubeckosc - Pan poczeka co zrobi z _takim_ zyciorysem!
Co? NIC nie zrobil ??? A to niespodzianka .... ;-)
====
Piotr
Zapomnial pan, ze to z panem mam spor a nie z nikim innym na tej grupie
Napisal czlowiek ktory z 5 arguementow - zignorowal pierwsze 4, ktore odnosily sie WYLACZNIE do tego naszego "sporu" ? ;-)

Tak wiec nie - "nic nie zapomnial" - bo te CZTERY Panskie asy sa wlasnie z tego "sporu" miedzy Panom a mna.

1. Trefl -KLAMSTWO,
2. Karo - MANIPULACJA w celu obrony p.1
3. Kier - HUCPA uzywania zmanipulowanego przez siebie zrodla (p.2) na dowod manipulacji ... oponenta
4. Pik - oparta na poprzednich trzechINSYNUACJA sbeckosci

A Piaty - OBLUDA (Panskie widzenie zdzbla w moimi oku a nie belki w oku Panskiego Mentora) - to tylko wisienka na torcie.

Na wypadke gdyby nie zadal pans sobie trudu przeczytac postow w dyskusji w ktorej poucza Pan innych - pomoge:


Karts:
Sprawa miedzy mna a panem, panie Piotrze. Ja swoje karty wylozylem na stol, wyloz wiec i pan swoje.

ja:

Wylozylem - wykazujac cytatami i to WIELE RAZY, ze te karty ktore Kartsa wyklada z rekawa - to falszywe, a on sam oszust, nomen omen, Karciany. A tu jego karty:

*1. As Trefl - insynuacja oparta na KLAMSTWIE:

"Kiedy ja wyjechalem, to granice byly otwarte dla kazdego, a kiedy pan - to byly zamkniete. Taka jest miedzy nami roznica, panie Piotrze."
"Andrew Karts"

*2. As Karo - URWANIE cytowania swojego zrodla AKURAT przed zdaniem ktore dowodzilo ... ze Karts klamal w p. 1, cytuje:

"Socjologowie wskazują, że emigracja w latach 1988-1989 przybrała rozmiar prawdziwego exodusu i stanowiła ponad połowę całkowitej liczby emigrantów w tej dekadzie."
zdanie "wykartsowane" z cytowanego przez siebie Money.pl


*3. As Kier - HUCPA podawanie tak wykastrowanego przez siebie zrodla - jako dowod jak to ... oponent tnie i manipuluje cytatami:

- "Myszy by lepiej nie pociely tekstu, tak jak pan Piotr to potrafi."
- "taksty szreduje i skleja coraz wiecej niedorzecznosci piszac"
- "Jak beda mial cos waznego do poszredowania, to zwroce sie do pana Piotra. Po starej znajomosci."
-"A tutaj to samo zrodlo bez piotrowego szatkowania. Do uzupelnienia"

*4. As Pik - po tym wszystkim oskarza ... oponenta o "sbeckie metody"

"najzupelniej swiadomie zdecydowal sie za sformulowanie zarzutu celem zniszczenia mojej osobistej wiarygodnosci. I to jest wlasnie typowa sbecka metoda, panie Piotrze."
"Andrew Karts"

5 . No i kto mowil ze w brydzu nie ma Jokerow:

JOKER: wszystkie insynuacje ubectwa, ktore Karts probuje podczepic do mnie - nie pasuja do mnie (wyjazd na jesieni 1989), ale WYSMIENICIE pasuja do ... Mentora naszego Kartsa, Slynnego Antykomunisty z Umea (patrz zalacznik) wielokrotne wyjazdy przed i po stanie wojennym i najwyrazniej zadne represje za antykomunizm po powrocie. No ale na temat _takiej_ przeszlosci swojego Mentora - nasz dzielny Karts - ani pi-pi ....


Z kartami jak Panskie, panie Karts - komu potrzeba wylozenia sie?

Piotr
================
Piotr
2018-03-28 21:11:22 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Taras Bulba
panskie dobitne oskarzenie, nie tylko pod moim adresem, iz wyjezdzalem na sb-ckim paszporcie.
Pan "serio czy o droge pyta" ? ;-) Ile juz razy to przerabialismy? No skoro Pan albo hucpiarz albo masochista - to przypomnijmy:

"dobitne oskrazenie" o "wydanie paszportow przez ubecje"

okazalo sie faktem POTWIERDZONYM niechcaco (strzal we wlasna stope ;-))
przez samego zainteresowanego - oto tenze zainteresowany Karts
powolujacy sie na artykul z Money.pl, ktory mowi m.in.:

" Do 1991 roku, kiedy w życie weszła ustawa o paszportach, wydawaniem ich zajmowały się służby."

1981 jest "do 1991 roku" a wiec paszport w 1981 wydaly panu "sluzby".

Chce Pan teraz powierdziec, ze cos co Pan sam potwierdzil jako FAKT ...
nie jest faktem tylko bezpodstawnym "dobitnym oskarzeniem" ????

Nie mowiac o tym - ze to Pan zrobil ten fakt "dobitnym" cytujac jak wykorzystywaly wydawnie paszportow te sluzby:

- "Chore było to, że służba swobodnie decydowała, czy ktoś otrzyma ten dokument, czy nie."

- "[Sluzby] często wykorzystywały to jako formę nacisku i szantażu"

To z Pana wlasnego zrodla! Tak, tego samego ktory promowal Pan na scp i
WRECZ DOMAGAL sie ode mnie abym zwrocil na to uwage:

"Hej, panie Piotrze, ponizej, co pan konsekwentnie ignoruje, a wiec jeszcze raz dla przypomnienia. I nie ja to wymyslilem :-))))) "

A wiec nie pozuj Pan teraz na skrzywdzona sierotke Marysie, zwlaszcza jest na moj potwierdzony przez Pana samego fakt Pan odpowiedzial seria coraz bardzirej jednoznacznych oskrazen wobec mnie o ubeckosc:

- "Kiedy ja wyjechalem, to granice byly otwarte dla kazdego, a kiedy pan - to byly zamkniete. Taka jest miedzy nami roznica, panie Piotrze."

- i gdyby byly jakiekolwiek watpliwosci do czego Pan pije - cytowal Pan to swoje zrodlo o tym jak gdy granice byly "zamkniete" - ubecja wykorzystywala wydanie paszportow do "naciskow i szantazu".

No ale to dopiero poczatke tych _Panskich_ zupelnie niedosadnych i zupelnie nie oskarzen typu:

- o mojej krytyce sowieckich klamstw o Katyniu:

"latwo wytlumaczyc proba zalegitymizowania sie jako anty-komunista w Kanadzie. Zwlaszcza, ze tak gorliwie pan to uczynil."
Andrew Karts

- "Spoldzielnia Ucho?"
ten sam Andrew Karts o zdjeciu na ktorym Basia powolujac sie na sowja kobieca instytucje twierdzil ze mnie rozpoznal

- "najzupelniej swiadomie zdecydowal sie za sformulowanie zarzutu celem zniszczenia mojej osobistej wiarygodnosci. I to jest wlasnie typowa sbecka metoda, panie Piotrze."

itp. itd. itp.

Po czym, with a straight face, zapewnia:

"Zadnego agenctwa panu nie przypisuje, panie Piotrze"
Andrew Karts

;-)

==
Piotr Trela
Basia
2018-03-28 21:58:45 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Piotr
ten sam Andrew Karts o zdjeciu na ktorym Basia powolujac sie na sowja kobieca instytucje twierdzil ze mnie rozpoznal
Czyli dalej Piotr Trela bezkarnie aplikuje ubecka
metodyke dyskusji konfabulujac i manipulujac zmyslajac
ludzkie wypowiedzi.

W originale nie bylo mowy o tozsamosci Piotra tylko
Post by Piotr
Pan spojrzy na to zdjecie, raz jeszcze panie Karts.
Wiem ze trudno bedzie panu zrobic to kobiecym okiem
ale prosze sprobowac, moze dac zonie, corce, do obejrzenia
i spytac co sadzi.
Przeciez to jest horror!
Dzieci maja zatroskane miny, wygladaja na zahukane.
Widac w ich spojrzeniach pewna nieufnosc. Jedynie
Piotrus Trela sie do pani Jaskot usmiecha. Zrelaksowany,
raczka w kieszeni, smirk na twarzy ten sam co prawie
50 lat pozniej.
Myle sie?
http://nk.pl/szkola/55419/klasa/12/galeria/9
Identyfikacja zas samego Piotra opierala sie wylacznie
na podobienstwie do wspolczesnego zdjecia a nie
"kobiecej intuicji"


Btw, od 50 prawie lat nic sie pan, panie Trela
chyba nie zmienil- ten sam smirk na twarzy, ta
sama arogancka postura- reka w kieszeni, ogolny
wizerunek i postawa przypominajaca mlodocianego
oszusta. Mowia ze autystyczni od poczatku do
konca swoich dni pozostaja w esencji swojej
socjo-patologii niezmienni. Jestem sklonna wierzyc.

http://nk.pl/szkola/55419/klasa/12/galeria/9

Loading Image...


Linki do tekstow tutaj:
https://groups.google.com/d/msg/soc.culture.polish/6MseEAMZtTA/LteH6PyqBQAJ
https://groups.google.com/d/msg/soc.culture.polish/6MseEAMZtTA/3OK5EUToBQAJ

Basia wielokrotnie zwracala Piotrowi Treli uwage
by nie klamal, nie powielal klamliwych swoich interpretacji
a on dalej to robi, ...sumuje ze ubeckiej metodyki dyskusji
nauczyl sie pracujac dla sluzb.

Do swojego modelu prawdopodobienstwa wspolpracy
dodaje zatem jeszcze jeden parametr obnizajacy Piotrowi
szanse o 50% ze nie wspolpracowal. Sadze ze ktos tak
uporczywie i umyslnie stosujacy manipulacje i klamstwo
w dyskusji, w niezliczonej ilosci watkow powielajacy
swoje klamstow jako cytat z Basi, czytaj metodyka
powtarzania klamstaw z uporem az stanie sie prawda az
ludzie uwierza, taka metodyke oczerniania stosowala
Bezpieka.

Gdzie takiej metodyki nauczyl sie Piotr Trela?

Zakladam z konserwatywnym 50 procentowym prawdopodobienstwem
ze wspolpracujac z PRL'owskimi sluzbami Bezpieczenstwa!!

Ponizej ponowna kalkulacja prawdopodobienstwa ze Piotr
Trela byl wspolpracownikiem SB z uwzglednieniem dodatkowego
parametru, tzn. stosowania ubeckiej metodyki dyskusji.

1- (95% x0.5 x0.5 x0.5 x0.75 x0.5 x0.5)=
1- (0.02227) = 97.773%

Czyli prawdopodobienstwo ponad 97.5 procenta
ze Piotr Trela to zwykly donosiciel.

Wedle modelu, mniej nizeli 1 na 40 szansa ze
ten czlowiek nie byl w PRL'u szpiclem.

Dziwne ze prowadzi taka a nie inna metodyke dyskusji?
Raczej nie.

Basia

ps. tutaj link do metodologii szacunku,
w procesie in-the-making, z poprawkami licznych bldow.
Bede musiala skomplilowac w przyszlosci i przedstawic
w calosci metodologie.

https://groups.google.com/d/msg/soc.culture.polish/itI3S8emCcI/KeAQGCvUAwAJ
https://groups.google.com/d/msg/soc.culture.polish/itI3S8emCcI/-n-aria_BAAJ
Piotr
2018-03-29 15:39:42 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Ponizej ponowna kalkulacja prawdopodobienstwa ze Piotr
Trela byl wspolpracownikiem SB z uwzglednieniem dodatkowego
parametru, tzn. stosowania ubeckiej metodyki dyskusji.
1- (95% x0.5 x0.5 x0.5 x0.75 x0.5 x0.5)=
1- (0.02227) = 97.773%
zapomnial Pan pomnozyc przez Zwolana. Kazda liczba pomnozona przez zero daje zero.

c.b.d.o.
Andrew Karts
2018-03-29 17:42:49 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Piotr
Post by Basia
Ponizej ponowna kalkulacja prawdopodobienstwa ze Piotr
Trela byl wspolpracownikiem SB z uwzglednieniem dodatkowego
parametru, tzn. stosowania ubeckiej metodyki dyskusji.
1- (95% x0.5 x0.5 x0.5 x0.75 x0.5 x0.5)=
1- (0.02227) = 97.773%
zapomnial Pan pomnozyc przez Zwolana. Kazda liczba pomnozona przez zero daje zero.
c.b.d.o.
Piotr pomyślał: „Też nie lepsza!”
No, i dalej pieprzy wieprza.
Basia
2018-03-29 21:45:59 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Andrew Karts
Post by Piotr
Post by Basia
Ponizej ponowna kalkulacja prawdopodobienstwa ze Piotr
Trela byl wspolpracownikiem SB z uwzglednieniem dodatkowego
parametru, tzn. stosowania ubeckiej metodyki dyskusji.
1- (95% x0.5 x0.5 x0.5 x0.75 x0.5 x0.5)=
1- (0.02227) = 97.773%
zapomnial Pan pomnozyc przez Zwolana. Kazda liczba pomnozona przez zero daje zero.
c.b.d.o.
Piotr pomyślał: „Też nie lepsza!”
No, i dalej pieprzy wieprza.
Prawdopodobienstwo wspolpracy= 1- (Prawdopodobienstwo NIE wspolpracy)

Na mysl prawdopodobienstwa swojej NIE wspolpracy,
Piotrowi przychodzi do glowy mnozenie przez zero.

Znamienne,

:))
Basia
Piotr
2018-03-29 23:50:50 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Andrew Karts
Post by Piotr
Post by Basia
Ponizej ponowna kalkulacja prawdopodobienstwa ze Piotr
Trela byl wspolpracownikiem SB z uwzglednieniem dodatkowego
parametru, tzn. stosowania ubeckiej metodyki dyskusji.
1- (95% x0.5 x0.5 x0.5 x0.75 x0.5 x0.5)=
1- (0.02227) = 97.773%
zapomnial Pan pomnozyc przez Zwolana. Kazda liczba pomnozona przez zero daje zero.
c.b.d.o.
Piotr pomyślał: „Też nie lepsza!”
No, i dalej pieprzy wieprza.
Ladnie tak o "pani Barbarze"? No i czy dopiero co nie pouczal Pan:

"Zapomnial pan, ze to z panem mam spor a nie z nikim innym na tej grupie "

po czym o wszystkim ma do powiedzenia ... tylko nie o swoich postach ktore sa przedmiotem tego sporu ;-) No chyba ze Andrew Karts nie ma pojecia co wypisuje Taras Bulba? Mr Hyde and ...Mr Hyde?

A tu te FAKTY (posty na scp) za ktore tak bardzo nie chce Pan przyjac odpowiedzialnosci:


Bulba: Zapomnial pan, ze to z panem mam spor a nie z nikim innym na tej grupie

ja: Napisal czlowiek ktory z 5 argumentow - zignorowal pierwsze 4, ktore odnosily sie WYLACZNIE do tego naszego "sporu" ? ;-)

Tak wiec nie - "nic nie zapomnial" - bo te CZTERY Panskie asy sa wlasnie z tego "sporu" miedzy Panom a mna.

1. Trefl -KLAMSTWO,
2. Karo - MANIPULACJA w celu obrony p.1
3. Kier - HUCPA uzywania zmanipulowanego przez siebie zrodla (p.2) na dowod manipulacji ... oponenta
4. Pik - oparta na poprzednich trzechINSYNUACJA sbeckosci

A Piaty - OBLUDA (Panskie widzenie zdzbla w moimi oku a nie belki w oku Panskiego Mentora) - to tylko wisienka na torcie.

Na wypadke gdyby nie zadal pans sobie trudu przeczytac postow w dyskusji w ktorej poucza Pan innych - pomoge:

" Sprawa miedzy mna a panem, panie Piotrze. Ja swoje karty wylozylem na stol, wyloz wiec i pan swoje.

ja:

Wylozylem - wykazujac cytatami i to WIELE RAZY, ze te karty ktore Kartsa wyklada z rekawa - to falszywe, a on sam oszust, nomen omen, Karciany. A tu jego karty:

*1. As Trefl - insynuacja oparta na KLAMSTWIE:

"Kiedy ja wyjechalem, to granice byly otwarte dla kazdego, a kiedy pan - to byly zamkniete. Taka jest miedzy nami roznica, panie Piotrze."
"Andrew Karts"

*2. As Karo - URWANIE cytowania swojego zrodla AKURAT przed zdaniem ktore dowodzilo ... ze Karts klamal w p. 1, cytuje:

"Socjologowie wskazują, że emigracja w latach 1988-1989 przybrała rozmiar prawdziwego exodusu i stanowiła ponad połowę całkowitej liczby emigrantów w tej dekadzie."
zdanie "wykartsowane" z cytowanego przez siebie Money.pl


*3. As Kier - HUCPA podawanie tak wykastrowanego przez siebie zrodla - jako dowod jak to ... oponent tnie i manipuluje cytatami:

- "Myszy by lepiej nie pociely tekstu, tak jak pan Piotr to potrafi."
- "taksty szreduje i skleja coraz wiecej niedorzecznosci piszac"
- "Jak beda mial cos waznego do poszredowania, to zwroce sie do pana Piotra. Po starej znajomosci."
-"A tutaj to samo zrodlo bez piotrowego szatkowania. Do uzupelnienia"

*4. As Pik - po tym wszystkim oskarza ... oponenta o "sbeckie metody"

"najzupelniej swiadomie zdecydowal sie za sformulowanie zarzutu celem zniszczenia mojej osobistej wiarygodnosci. I to jest wlasnie typowa sbecka metoda, panie Piotrze."
"Andrew Karts"

====
I etyka i integrity pana Bulby(?) Kartsa(?) - jak na dloni.

===
Piotr
Taras Bulba
2018-03-30 00:21:35 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Piotr
Post by Andrew Karts
Post by Piotr
Post by Basia
Ponizej ponowna kalkulacja prawdopodobienstwa ze Piotr
Trela byl wspolpracownikiem SB z uwzglednieniem dodatkowego
parametru, tzn. stosowania ubeckiej metodyki dyskusji.
1- (95% x0.5 x0.5 x0.5 x0.75 x0.5 x0.5)=
1- (0.02227) = 97.773%
zapomnial Pan pomnozyc przez Zwolana. Kazda liczba pomnozona przez zero daje zero.
c.b.d.o.
Piotr pomyślał: „Też nie lepsza!”
No, i dalej pieprzy wieprza.
"Zapomnial pan, ze to z panem mam spor a nie z nikim innym na tej grupie "
po czym o wszystkim ma do powiedzenia ... tylko nie o swoich postach ktore sa przedmiotem tego sporu ;-) No chyba ze Andrew Karts nie ma pojecia co wypisuje Taras Bulba? Mr Hyde and ...Mr Hyde?
Bulba: Zapomnial pan, ze to z panem mam spor a nie z nikim innym na tej grupie
ja: Napisal czlowiek ktory z 5 argumentow - zignorowal pierwsze 4, ktore odnosily sie WYLACZNIE do tego naszego "sporu" ? ;-)
Tak wiec nie - "nic nie zapomnial" - bo te CZTERY Panskie asy sa wlasnie z tego "sporu" miedzy Panom a mna.
1. Trefl -KLAMSTWO,
2. Karo - MANIPULACJA w celu obrony p.1
3. Kier - HUCPA uzywania zmanipulowanego przez siebie zrodla (p.2) na dowod manipulacji ... oponenta
4. Pik - oparta na poprzednich trzechINSYNUACJA sbeckosci
A Piaty - OBLUDA (Panskie widzenie zdzbla w moimi oku a nie belki w oku Panskiego Mentora) - to tylko wisienka na torcie.
" Sprawa miedzy mna a panem, panie Piotrze. Ja swoje karty wylozylem na stol, wyloz wiec i pan swoje.
"Kiedy ja wyjechalem, to granice byly otwarte dla kazdego, a kiedy pan - to byly zamkniete. Taka jest miedzy nami roznica, panie Piotrze."
"Andrew Karts"
"Socjologowie wskazują, że emigracja w latach 1988-1989 przybrała rozmiar prawdziwego exodusu i stanowiła ponad połowę całkowitej liczby emigrantów w tej dekadzie."
zdanie "wykartsowane" z cytowanego przez siebie Money.pl
- "Myszy by lepiej nie pociely tekstu, tak jak pan Piotr to potrafi."
- "taksty szreduje i skleja coraz wiecej niedorzecznosci piszac"
- "Jak beda mial cos waznego do poszredowania, to zwroce sie do pana Piotra. Po starej znajomosci."
-"A tutaj to samo zrodlo bez piotrowego szatkowania. Do uzupelnienia"
*4. As Pik - po tym wszystkim oskarza ... oponenta o "sbeckie metody"
"najzupelniej swiadomie zdecydowal sie za sformulowanie zarzutu celem zniszczenia mojej osobistej wiarygodnosci. I to jest wlasnie typowa sbecka metoda, panie Piotrze."
"Andrew Karts"
====
I etyka i integrity pana Bulby(?) Kartsa(?) - jak na dloni.
===
Piotr
Spor z Basia o metoda statystyczna a nie o pana, panie Piotrze. Zreszta odnoszacy sie do postingu nie majacego specjalnego zwiazku z panem. Moze nie biale myszki ale cos bliskiego? :-)))
Piotr
2018-03-30 00:43:54 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Taras Bulba
Post by Piotr
Post by Andrew Karts
Post by Piotr
Post by Basia
Ponizej ponowna kalkulacja prawdopodobienstwa ze Piotr
Trela byl wspolpracownikiem SB z uwzglednieniem dodatkowego
parametru, tzn. stosowania ubeckiej metodyki dyskusji.
1- (95% x0.5 x0.5 x0.5 x0.75 x0.5 x0.5)=
1- (0.02227) = 97.773%
zapomnial Pan pomnozyc przez Zwolana. Kazda liczba pomnozona przez zero daje zero.
c.b.d.o.
Piotr pomyślał: „Też nie lepsza!”
No, i dalej pieprzy wieprza.
"Zapomnial pan, ze to z panem mam spor a nie z nikim innym na tej grupie "
po czym o wszystkim ma do powiedzenia ... tylko nie o swoich postach ktore sa przedmiotem tego sporu ;-) No chyba ze Andrew Karts nie ma pojecia co wypisuje Taras Bulba? Mr Hyde and ...Mr Hyde?
Bulba: Zapomnial pan, ze to z panem mam spor a nie z nikim innym na tej grupie
ja: Napisal czlowiek ktory z 5 argumentow - zignorowal pierwsze 4, ktore odnosily sie WYLACZNIE do tego naszego "sporu" ? ;-)
Tak wiec nie - "nic nie zapomnial" - bo te CZTERY Panskie asy sa wlasnie z tego "sporu" miedzy Panom a mna.
1. Trefl -KLAMSTWO,
2. Karo - MANIPULACJA w celu obrony p.1
3. Kier - HUCPA uzywania zmanipulowanego przez siebie zrodla (p.2) na dowod manipulacji ... oponenta
4. Pik - oparta na poprzednich trzechINSYNUACJA sbeckosci
A Piaty - OBLUDA (Panskie widzenie zdzbla w moimi oku a nie belki w oku Panskiego Mentora) - to tylko wisienka na torcie.
" Sprawa miedzy mna a panem, panie Piotrze. Ja swoje karty wylozylem na stol, wyloz wiec i pan swoje.
"Kiedy ja wyjechalem, to granice byly otwarte dla kazdego, a kiedy pan - to byly zamkniete. Taka jest miedzy nami roznica, panie Piotrze."
"Andrew Karts"
"Socjologowie wskazują, że emigracja w latach 1988-1989 przybrała rozmiar prawdziwego exodusu i stanowiła ponad połowę całkowitej liczby emigrantów w tej dekadzie."
zdanie "wykartsowane" z cytowanego przez siebie Money.pl
- "Myszy by lepiej nie pociely tekstu, tak jak pan Piotr to potrafi."
- "taksty szreduje i skleja coraz wiecej niedorzecznosci piszac"
- "Jak beda mial cos waznego do poszredowania, to zwroce sie do pana Piotra. Po starej znajomosci."
-"A tutaj to samo zrodlo bez piotrowego szatkowania. Do uzupelnienia"
*4. As Pik - po tym wszystkim oskarza ... oponenta o "sbeckie metody"
"najzupelniej swiadomie zdecydowal sie za sformulowanie zarzutu celem zniszczenia mojej osobistej wiarygodnosci. I to jest wlasnie typowa sbecka metoda, panie Piotrze."
"Andrew Karts"
====
I etyka i integrity pana Bulby(?) Kartsa(?) - jak na dloni.
===
Piotr
Spor z Basia o metoda statystyczna a nie o pana, panie Piotrze. Zreszta odnoszacy sie do postingu nie majacego specjalnego zwiazku z panem.
sure, "Piotrowi wychodzi ponad 99.75% szansa ["bycia szpiclem"]"
Zwolan

oraz Bulba odpowiadajacy na moj post: "Piotr pomyślał: „Też nie lepsza!” No, i dalej pieprzy wieprza. "

to rzeczywiscie nie ma nic wspolnego ze mna.

A w miedzyczasie o FAKTACH "w sporze miedzy" Bulba a mna - Bulba dalej ani pi-pi:

---
Bulba: Sprawa miedzy mna a panem, panie Piotrze. Ja swoje karty wylozylem na stol, wyloz wiec i pan swoje.

ja: Wylozylem - wykazujac cytatami i to WIELE RAZY, ze te karty ktore Kartsa wyklada z rekawa - to falszywe, a on sam oszust, nomen omen, Karciany. A tu jego karty:

*1. As Trefl - insynuacja oparta na KLAMSTWIE:

"Kiedy ja wyjechalem, to granice byly otwarte dla kazdego, a kiedy pan - to byly zamkniete. Taka jest miedzy nami roznica, panie Piotrze."
"Andrew Karts"

*2. As Karo - URWANIE cytowania swojego zrodla AKURAT przed zdaniem ktore dowodzilo ... ze Karts klamal w p. 1, cytuje:

"Socjologowie wskazują, że emigracja w latach 1988-1989 przybrała rozmiar prawdziwego exodusu i stanowiła ponad połowę całkowitej liczby emigrantów w tej dekadzie."
zdanie "wykartsowane" z cytowanego przez siebie Money.pl


*3. As Kier - HUCPA podawanie tak wykastrowanego przez siebie zrodla - jako dowod jak to ... oponent tnie i manipuluje cytatami:

- "Myszy by lepiej nie pociely tekstu, tak jak pan Piotr to potrafi."
- "taksty szreduje i skleja coraz wiecej niedorzecznosci piszac"
- "Jak beda mial cos waznego do poszredowania, to zwroce sie do pana Piotra. Po starej znajomosci."
-"A tutaj to samo zrodlo bez piotrowego szatkowania. Do uzupelnienia"

*4. As Pik - po tym wszystkim oskarza ... oponenta o "sbeckie metody"

"najzupelniej swiadomie zdecydowal sie za sformulowanie zarzutu celem zniszczenia mojej osobistej wiarygodnosci. I to jest wlasnie typowa sbecka metoda, panie Piotrze."
"Andrew Karts"
--------
andal
2018-03-30 03:25:50 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Piotr
Post by Taras Bulba
Post by Piotr
Post by Andrew Karts
Post by Piotr
Ponizej ponowna kalkulacja prawdopodobienstwa ze Piotr Trela
byl wspolpracownikiem SB z uwzglednieniem dodatkowego
parametru, tzn. stosowania ubeckiej metodyki dyskusji.
1- (95% x0.5 x0.5 x0.5 x0.75 x0.5 x0.5)=
1- (0.02227) = 97.773%
zapomnial Pan pomnozyc przez Zwolana. Kazda liczba pomnozona
przez zero daje zero.
c.b.d.o.
Piotr pomyślał: „Też nie lepsza!”
No, i dalej pieprzy wieprza.
"Zapomnial pan, ze to z panem mam spor a nie z nikim innym na tej grupie "
po czym o wszystkim ma do powiedzenia ... tylko nie o swoich postach
ktore sa przedmiotem tego sporu ;-) No chyba ze Andrew Karts nie ma
pojecia co wypisuje Taras Bulba? Mr Hyde and ...Mr Hyde?
A tu te FAKTY (posty na scp) za ktore tak bardzo nie chce Pan przyjac
Bulba: Zapomnial pan, ze to z panem mam spor a nie z nikim innym na tej grupie
ja: Napisal czlowiek ktory z 5 argumentow - zignorowal pierwsze 4,
ktore odnosily sie WYLACZNIE do tego naszego "sporu" ? ;-)
Tak wiec nie - "nic nie zapomnial" - bo te CZTERY Panskie asy sa
wlasnie z tego "sporu" miedzy Panom a mna.
1. Trefl -KLAMSTWO,
2. Karo - MANIPULACJA w celu obrony p.1 3. Kier - HUCPA uzywania
zmanipulowanego przez siebie zrodla (p.2) na dowod manipulacji ...
oponenta 4. Pik - oparta na poprzednich trzechINSYNUACJA sbeckosci
A Piaty - OBLUDA (Panskie widzenie zdzbla w moimi oku a nie belki w
oku Panskiego Mentora) - to tylko wisienka na torcie.
Na wypadke gdyby nie zadal pans sobie trudu przeczytac postow w
" Sprawa miedzy mna a panem, panie Piotrze. Ja swoje karty wylozylem
na stol, wyloz wiec i pan swoje.
Wylozylem - wykazujac cytatami i to WIELE RAZY, ze te karty ktore
Kartsa wyklada z rekawa - to falszywe, a on sam oszust, nomen omen,
"Kiedy ja wyjechalem, to granice byly otwarte dla kazdego, a kiedy
pan - to byly zamkniete. Taka jest miedzy nami roznica, panie
Piotrze."
"Andrew Karts"
*2. As Karo - URWANIE cytowania swojego zrodla AKURAT przed zdaniem
"Socjologowie wskazują, że emigracja w latach 1988-1989 przybrała
rozmiar prawdziwego exodusu i stanowiła ponad połowę całkowitej
liczby emigrantów w tej dekadzie."
zdanie "wykartsowane" z cytowanego przez siebie Money.pl
*3. As Kier - HUCPA podawanie tak wykastrowanego przez siebie zrodla
- "Myszy by lepiej nie pociely tekstu, tak jak pan Piotr to potrafi."
- "taksty szreduje i skleja coraz wiecej niedorzecznosci piszac"
- "Jak beda mial cos waznego do poszredowania, to zwroce sie do pana
Piotra. Po starej znajomosci."
-"A tutaj to samo zrodlo bez piotrowego szatkowania. Do uzupelnienia"
*4. As Pik - po tym wszystkim oskarza ... oponenta o "sbeckie metody"
"najzupelniej swiadomie zdecydowal sie za sformulowanie zarzutu celem
zniszczenia mojej osobistej wiarygodnosci. I to jest wlasnie typowa
sbecka metoda, panie Piotrze."
"Andrew Karts"
====
I etyka i integrity pana Bulby(?) Kartsa(?) - jak na dloni.
===
Piotr
Spor z Basia o metoda statystyczna a nie o pana, panie Piotrze. Zreszta
odnoszacy sie do postingu nie majacego specjalnego zwiazku z panem.
sure, "Piotrowi wychodzi ponad 99.75% szansa ["bycia szpiclem"]"
Zwolan
oraz Bulba odpowiadajacy na moj post: "Piotr pomyślał: „Też nie lepsza!”
No, i dalej pieprzy wieprza. "
to rzeczywiscie nie ma nic wspolnego ze mna.
---
Bulba: Sprawa miedzy mna a panem, panie Piotrze. Ja swoje karty
wylozylem na stol, wyloz wiec i pan swoje.
ja: Wylozylem - wykazujac cytatami i to WIELE RAZY, ze te karty ktore
Kartsa wyklada z rekawa - to falszywe, a on sam oszust, nomen omen,
"Kiedy ja wyjechalem, to granice byly otwarte dla kazdego, a kiedy pan -
to byly zamkniete. Taka jest miedzy nami roznica, panie Piotrze."
"Andrew Karts"
*2. As Karo - URWANIE cytowania swojego zrodla AKURAT przed zdaniem
"Socjologowie wskazują, że emigracja w latach 1988-1989 przybrała
rozmiar prawdziwego exodusu i stanowiła ponad połowę całkowitej liczby
emigrantów w tej dekadzie."
zdanie "wykartsowane" z cytowanego przez siebie Money.pl
*3. As Kier - HUCPA podawanie tak wykastrowanego przez siebie zrodla -
- "Myszy by lepiej nie pociely tekstu, tak jak pan Piotr to potrafi."
- "taksty szreduje i skleja coraz wiecej niedorzecznosci piszac"
- "Jak beda mial cos waznego do poszredowania, to zwroce sie do pana
Piotra. Po starej znajomosci."
-"A tutaj to samo zrodlo bez piotrowego szatkowania. Do uzupelnienia"
*4. As Pik - po tym wszystkim oskarza ... oponenta o "sbeckie metody"
"najzupelniej swiadomie zdecydowal sie za sformulowanie zarzutu celem
zniszczenia mojej osobistej wiarygodnosci. I to jest wlasnie typowa
sbecka metoda, panie Piotrze."
"Andrew Karts"
--------
trela, nie graj gebelsa bo cie do pieca wsadze
brat_olin
2018-04-03 14:53:29 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Basia
Czyli dalej Piotr Trela bezkarnie
Ano, bezkarnie!
https://mtc.cdn.vine.co/r/videos_h264high/5F51E6EA491262209427957284864_SW_WEBM_1443908388086cefa474311.mp4?versionId=5cdD3qK94stc3eE2D9C82cPfaLA26R1y

--
Smart questions to stupid answers
u2
2018-03-27 19:34:52 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Piotr
- "Przeszlosc Bratolina z Wozu, Bulbom Lzej"
ptysiu znowu się pieni, piękny dzień:)))))))
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
Jakub A. Krzewicki
2018-03-29 23:36:10 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by u2
Post by Piotr
- "Przeszlosc Bratolina z Wozu, Bulbom Lzej"
ptysiu znowu się pieni, piękny dzień:)))))))
"cztery piki skurczybyki"
brat_olin
2018-03-29 15:49:34 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by Piotr
- "Przeszlosc Bratolina z Wozu, Bulbom Lzej"
You mad, bro?

--
Smart questions to stupid answers
Piotr
2018-03-29 23:26:09 UTC
Odpowiedz
Permalink
Raw Message
Post by brat_olin
Post by Piotr
- "Przeszlosc Bratolina z Wozu, Bulbom Lzej"
You mad, bro?
Teraz doczytal do konca postu ktory juz wczesniej komentowal? I dwa dni i juz zapomnial swoje: "A nie chce mi sie z wami gadac, p. Piotrze" ?

P.S. But nice try at street cred, grandpa. ;-)
Loading...