Discussion:
W mentalności Kostarykan Polaco to po prostu Żyd.
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
jeneral od infanterii
2017-04-15 19:52:31 UTC
Permalink
Raw Message
W mentalności Kostarykan Polaco to po prostu Żyd.
Słowa Polak i Żyd stały się synonimami

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21634635,anna-pamula-w-mentalnosci-kostarykan-polaco-to-po-prostu-zyd.html#TRwknd
brat_olin
2017-04-15 19:56:17 UTC
Permalink
Raw Message
Post by jeneral od infanterii
W mentalności Kostarykan Polaco to po prostu Żyd.
Słowa Polak i Żyd stały się synonimami
Az tak sie zawiedli?

--
Smart questions to stupid answers
silvio balconetti
2017-04-15 21:14:09 UTC
Permalink
Raw Message
Post by jeneral od infanterii
W mentalności Kostarykan Polaco to po prostu Żyd.
Słowa Polak i Żyd stały się synonimami
http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21634635,anna-pamula-w-mentalnosci-kostarykan-polaco-to-po-prostu-zyd.html#TRwknd
Glupia sprawa, bo bylem tam trzy tygodnie, ale w innych srodowiskach,
ktore z Polska nie maja wspolnego i pierwszy raz o tym slysze.

http://www.spanishdict.com/answers/219875/use-of-polaco-in-costa-rica
https://es.wikipedia.org/wiki/Inmigraci%C3%B3n_polaca_en_Costa_Rica
http://www.liveincostarica.com/blog/2015/05/do-retirees-know-what-a-polaco-is.html

Ciekawe, bo wiedzialem np. ze "polaco" to w Hiszpanii pogardliwe
okreslenie Katalonczykow. Poszukalem wiec i znalazlem pare teorie na ten
temat. Tzn. skad Katalonczycy mieliby byc Polakami? Jedna teoria to
batalion polski, ktory walczyl po stronie Habsburgow w hiszpanskiej
wojnie sukcesyjnej (poczatek XVIII w.) stad "polaco" oznaczal
"kolaboranta"; druga to premier Luis Sartorius (polowa XIX w.), ktorego
rodzina pochodzila w Polski i ktorego rzad z powodu korupcji i podatkow
byl bardzo nielubiany i nazywany "Polakami".

https://ca.wikipedia.org/wiki/Polaco
--
saluto
SB dr angelologii apokryficznej
------------------------------------
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi,
które ssałeś" (Szczecin).
fatso
2017-04-16 19:46:20 UTC
Permalink
Raw Message
Kurwy argentynskie z Buenos Aires byly potocznie nazywane "polaca".
Byly one na ogol importowane przez przedsiebiorczych Zydow z terenow Bialegostoku, Suwalk i okolic. Zazwyczaj narodowosci semickiej.
Hreczecha
2017-04-17 22:07:31 UTC
Permalink
Raw Message
Post by fatso
Kurwy argentynskie z Buenos Aires byly potocznie nazywane "polaca".
Byly one na ogol importowane przez przedsiebiorczych Zydow z terenow Bialegostoku, Suwalk i okolic. Zazwyczaj narodowosci semickiej.
Tutaj szczegoly

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,3859153.html
jeneral od infanterii
2017-04-18 02:23:42 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Hreczecha
Post by fatso
Kurwy argentynskie z Buenos Aires byly potocznie nazywane "polaca".
Byly one na ogol importowane przez przedsiebiorczych Zydow z terenow Bialegostoku, Suwalk i okolic. Zazwyczaj narodowosci semickiej.
Tutaj szczegoly
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,3859153.html
Wysililes na szczegoly, idioto
Piotr
2017-04-18 03:31:48 UTC
Permalink
Raw Message
Post by jeneral od infanterii
Post by Hreczecha
Post by fatso
Kurwy argentynskie z Buenos Aires byly potocznie nazywane "polaca".
Byly one na ogol importowane przez przedsiebiorczych Zydow z terenow Bialegostoku, Suwalk i okolic. Zazwyczaj narodowosci semickiej.
Tutaj szczegoly
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,3859153.html
Wysililes na szczegoly, idioto
aaa, gdy pan Sharon chwalil sie przedsiebiorczym Zydem importujacym niewolonikow i szydzil nie z handlarza tylko z ... kobiet sprzedawanych do sekusalnego wykorzystywania:

" Abraham Ben Jakub skupywal w krajach slowianskich tluste blondyny, ktore szly jak swiezutkie obwarzanki na dworach muzulmanow."
Alexander Sharon
to bylo w porzasiu. Ale gdy don Jose poda link do Wyborczej piszacej o zydowskiej prostytucji - to nagle staje sie "idiota"?

Sharon ukrasc krowe - dobrze, Sharonowi ukrasc krowe -zle?
Hreczecha
2017-04-18 14:52:23 UTC
Permalink
Raw Message
Post by jeneral od infanterii
Post by Hreczecha
Post by fatso
Kurwy argentynskie z Buenos Aires byly potocznie nazywane "polaca".
Byly one na ogol importowane przez przedsiebiorczych Zydow z terenow Bialegostoku, Suwalk i okolic. Zazwyczaj narodowosci semickiej.
Tutaj szczegoly
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,3859153.html
Wysililes na szczegoly, idioto
Takei sa skutki czestego czytania antysemickiej prasy; w tym wypadku Gazety Wyborczej.
u2
2017-04-18 07:41:46 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Hreczecha
Post by fatso
Kurwy argentynskie z Buenos Aires byly potocznie nazywane "polaca".
Byly one na ogol importowane przez przedsiebiorczych Zydow z terenow Bialegostoku, Suwalk i okolic. Zazwyczaj narodowosci semickiej.
Tutaj szczegoly
http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,3859153.html
Dziewczęta ładne i młode to w języku handlarzy 'sztuki jedwabiu' albo
'dywany smyrneńskie'. Uderzające piękności - 'krzyże brylantowe' albo
'szkatułki z perłowej macicy'. Brzydkie i niezgrabne nazywa się 'workami
kartofli'

Upalne przedpołudnie. Lipiec 2001 roku, cmentarz w Inhaumie na
peryferiach Rio de Janeiro. Ostatni pogrzeb odbył się tu w połowie lat
80. Od tego czasu bujne zielsko zarosło groby, których nikt nie
odwiedza. Między nimi biega bezpański pies. Nawet okoliczni dilerzy
narkotyków omijają to miejsce powszechnie uważane za przeklęte. Na
cmentarzu pochowano 'piranie', co w brazylijskim slangu oznacza
prostytutki i ich opiekunów.

Kanadyjska dziennikarka Isabel Vincent jest dziś jedynym gościem w
Inhaumie. Z uwagą ogląda zniszczone płyty z zatartymi już napisami w
języku hebrajskim i portugalskim. Jej uwagę przyciągają egzotyczne
nazwiska: Rivka Markenzon, Marcos Izrael, Zirel Leizerowitch Moreira. I
równie niezwykłe miasta: Odessa, Łódź, Kraków, Kijów.

[...]
--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".
Loading...